Koniec z e-TOLL-em na przyczepy kempingowe!
Ryszard Wilk – poseł na Sejm.
Po pracach zespołu parlamentarnego ds. Małych i Średnich Przedsiębiorstw pod kierownictwem Bartłomieja Pejo złożyliśmy projekt ustawy, który ma zakończyć absurd, w którym zwykły turysta z przyczepą kempingową jest traktowany jak ciężarówka.
Dziś, jeśli zestaw przekroczy 3,5 tony DMC, a prawie zawsze przekracza, trzeba wchodzić w system e-TOLL- rejestracja, aplikacje, rozliczenia. Jak w transporcie drogowym.
A mówimy o turystach, rodzinach, ludziach jadących na wakacje.
Dlaczego to zmieniamy?
▪️ to tylko ok. 0,19% całego systemu e-TOLL
▪️ wpływy to ok. 5 mln zł przy 3 mld zł całości
▪️ system jest nieproporcjonalny i zniechęcający
Dla zobrazowania skali absurdu 👇
Wyjazd wakacyjny z Warszawy do Mielna to ok. 500–550 km.
Jeśli jedziesz z przyczepą kempingową i „wpadasz” w e-TOLL, zapłacisz nawet 160–300 zł ( w zależności od normy spalin) w jedną stronę. Czyli w obie strony to nawet 300–600 zł dodatkowego kosztu.
Za co?
Za to, że jedziesz na wakacje z rodziną.
I najważniejsze 👇
Chcemy przyciągać turystów z zagranicy, a nie ich odstraszać.
W całej Europie caravaning rośnie, tysiące ludzi podróżują z przyczepami i wybierają kraje, gdzie jest prosto i bez zbędnych barier oraz dodatkowych kosztów i skomplikowanych systemów opłat.
👉 Proste zasady = więcej turystów
👉 Więcej turystów = więcej pieniędzy w Polsce Kempingi, restauracje, sklepy, lokalne atrakcje- wszyscy na tym zyskają
Mała zmiana w przepisach, a może przynieść duży efekt dla turystyki.
Dla przykładu: Niemcy bardzo często jeżdżą kamperami lub z przyczepami kamperowymi. Nie zniechęcajmy ich, aby odwiedzali miejscowości które wymawiają z lekkością, jak Mrzeżyno czy Dźwirzyno 😎
https://konfederacja.pl/koniec-z-e-toll-em-na-przyczepy-kempingowe