29.5.2026 04:49

Kaucja nie odstrasza Polaków od zakupów, ale system trzeba uszczelnić

Poland Polska Izba Gospodarki Odpadami Unknown author
AI summary

Komunikat medialny Stowarzyszenia Ekologicznego EKO-UNIA.

 
Choć kaucja nie odstrasza większości Polaków od zakupów, uważają oni, że system wymaga jeszcze dopracowania – wynika z badań Yotta na zlecenie Stowarzyszenia Ekologicznego EKO-UNIA. Głównymi problemami, które wskazali, jest brak jednolitego systemu uwzględniającego wszystkie opakowania i ciągle zalegające szklane śmieci w przestrzeni publicznej.

Z badania przeprowadzonego na przełomie marca i kwietnia na próbie 1100 respondentów wynika, że z systemu skorzystało już 74 proc. badanych, a kolejnych 15 proc. planuje to zrobić. Prawie połowa (44 proc.) użytkowników systemu kaucyjnego doświadczyła odmowy przyjęcia opakowania, najczęściej z powodu braku tego opakowania w bazie lub brakujących oznaczeń systemu.

System kaucyjny w Polsce właśnie zdał egzamin zaufania społecznego – i to z bardzo dobrym wynikiem – mówi Paweł Pomian, wiceprezes Stowarzyszenia Ekologicznego EKO-UNIA. – Prawie 3/4 ankietowanych już z niego korzysta, a kolejni ustawiają się w kolejce. To nie jest eksperyment, lecz realna zmiana codziennych nawyków – dodaje.

Luki w systemie

Mimo ogólnego optymizmu większość respondentów zgadza się z twierdzeniem, że system wymaga w kilku miejscach dopracowania. 65 proc. uważa, że wszystkie opakowania po napojach powinny podlegać jednakowym zasadom systemu kaucyjnego, a 64 proc. widzi, że nieuwzględnienie jednorazowych butelek szklanych w systemie kaucyjnym przyczynia się do zaśmiecania przez nie przestrzeni publicznej. Podobna zgodność panuje co do poglądu, że rozszerzenie systemu kaucyjnego na wszystkie opakowania po napojach znacząco ułatwiłoby oddawanie zużytych opakowań.

Najważniejsze, że większość chce ulepszenia, rozszerzenia systemu, a nie jego likwidacji – ocenia wyniki Jacek Werder, niezależny ekspert rynku gospodarki odpadami. – Oczywiście ważne też jest, że większość uważa, że system byłby bardziej sprawiedliwy i kompletny, gdyby zawierał wszystkie opakowania do napojów – zgadza się.

Zaskakujące, że kaucja ogranicza decyzje zakupowe aż dla 37 proc. Myślę, że z czasem ta liczba będzie maleć. Tak jest w innych krajach – mówi specjalista.

Szklane butelki na chodnikach przeszkadzają tak samo, jak psie odchody

Ciekawe wnioski płynęły z marcowych badań opinii publicznej YOTTA dla EKO-UNII. Wynika z nich, że po wiosennych roztopach najbardziej rzucają nam się w oczy nie tylko psie odchody, ale również rozrzucone szklane butelki.

To opakowania szklane po napojach wskazało 60 proc. badanych jako najczęściej widziane przedwiosenne odpady i nieczystości. Wśród nich wymieniane są głównie butelki po alkoholu. W tym małolitrażowe, czyli tzw. małpki, których Polacy kupują codziennie od 1,3 do nawet 3 mln. W badaniu wyprzedziły nawet niedopałki papierosów. W czasie przedwiośnia i roztopów aż 46 proc. badanych deklaruje, że zalegające szklane śmieci widuje często. Odpowiedź „bardzo często” padała raczej w dużych i wielkich miastach: 25 proc. wobec 14 proc. na wsi.

Pokrywa się to z rekomendacjami z raportu „Wakacje ze śmieciami, czyli co zostawiamy po sobie w miejscach wypoczynku” przygotowanego w 2024 r. przez Stowarzyszenie Ekologiczne EKO-UNIA. Dokument pokazał wprost – widzimy, że otaczają nas śmieci, w tym przede wszystkim opakowania po napojach, w dużej mierze alkoholowych. W samym Gdańsku w 2023 r. usuwanie dzikich wysypisk kosztowało miasto ponad 522 tys. zł. Jednocześnie inicjatywy sprzątające przestrzeń publiczną odnotowywały coraz większe zaśmiecenie.

Dla przykładu Akcja Czysta Odra zebrała 120 ton odpadów w 2022 r., 180 ton w 2024 r., a w 2025 r. już ponad 206 ton. Najnowsza akcja sprzątania brzegów Odry, która zakończyła się kilka dni temu pokazuje zatrważające proporcje zebranych śmieci. 240 kg stanowiło szkło, 77 kg tworzywa sztuczne, a aluminiowe puszki zaledwie 6 kg. Rozwiązaniem na zaśmiecenie i coraz wyższe koszty dla mieszkańców Polski miał być system kaucyjny.

System działa, ale może być lepszy

W 57 tys. punktów zwrotu zebrano już 1 mld opakowań, które wrócą do obiegu. To realna korzyść: mniej zużytych surowców, skuteczniejszy recykling, czystsze miasta i lasy oraz niższe koszty sprzątania – powiedziała w piątek Anita Sowińska, podsekretarz stanu, wiceministra klimatu i środowiska. Poinformowała również, że do sieci dołączyło już 57 tys. punktów, z czego 33 tys. to małe sklepy.

Skala nowego systemu jest imponująca, ale Polacy narzekają na niedziałające maszyny i brak ich odpowiedniej ilości, właściciele sklepów i sprzedawcy utyskują na dodatkową pracę i brak przestrzeni magazynowej na obszerne worki z oddanymi opakowaniami. Nie wszędzie są maszyny, a jeśli już są, ich działanie często pozostawia wiele do życzenia.

Dziś spędziłam tu prawie cały dzień, bo ciągle albo coś się psuło, albo klienci wzywali. Jest dużo roboty – powiedziała nam kasjerka, pracownica jednej z sieci supermarketów we Wrocławiu. Gdy to mówiła, dochodziła 21:00 i razem z koleżanką akurat czyściły automaty w specjalnie do tego przygotowanym pomieszczeniu na zewnątrz sklepu.

Specjaliści zaznaczają, że Polacy nie chcą likwidować systemu kaucyjnego. – Chcą go naprawić i rozwinąć. I to jest bardzo dobra wiadomość, bo mamy społeczne przyzwolenie na to, żeby iść dalej: rozszerzać system na kolejne opakowania, zwiększać liczbę punktów zwrotu i upraszczać zasady. Problemem nie jest idea, problemem są niedoróbki – mówi Pomian.

Jest o co walczyć

Sprawnie działający system kaucyjny oznacza wymierne zyski dla gospodarki. Polska w ostatniej dekadzie zmarnowała ponad 4,3 miliona ton opakowań po napojach – ze szkła, metalu i PET – które nie trafiły do recyklingu. To strata o wartości około 230 milionów złotych rocznie – wynika z analizy „System bez wykluczeń. Na drodze do sprawiedliwej i efektywnej legislacji systemu kaucyjnego i ROP” Stowarzyszenia Ekologicznego EKO-UNIA.

Koszty tego procesu, w niewidoczny sposób i stopniowo zostały przeniesione na społeczeństwo. W tej chwili nie są one pokrywane przez producentów. Dlatego ROP i system kaucyjny są odpowiedzią na kryzys, który już trwa – mówiła podczas premiery analizy wiceministra klimatu i środowiska Sowińska.

Pomian postuluje rozszerzenie systemu i sprawienie, że ten stanie się rzeczywiście sprawiedliwy. – Nie da się mówić o szczelnym systemie, jeśli od początku zostawia się w nim dziurę. A jednorazowe szkło jest właśnie taką dziurą. 64 proc. Polaków mówi wprost: brak tych butelek w systemie to więcej śmieci w przestrzeni publicznej. I trudno się z tym nie zgodzić, bo jeśli czegoś nie obejmuje kaucja, to znacznie częściej kończy na chodniku czy w krzakach niż w obiegu.

Największy problem systemu nie leży w jego założeniach, tylko w jego codziennym działaniu. Dla użytkownika wszystko jest proste – widzi oznaczenie, oddaje opakowanie i oczekuje zwrotu. Tymczasem niemal połowa Polaków odbiła się od ściany, bo automat nie przyjął, pracownicy sklepu odmówili, „bo nie ma w bazie”. To jest moment, w którym kończy się ekologia, a zaczyna frustracja. Jeśli chcemy budować zaufanie, takie sytuacje muszą zniknąć – dodaje wiceprezes EKO-UNII.

System kaucyjny w Polsce działa i ma solidne fundamenty. Teraz czas zrobić kolejny krok: rozszerzyć go o nowe typy opakowań i domknąć tam, gdzie dziś jeszcze nie obejmuje całego rynku – podsumowuje Pomian.


https://odpady.net.pl/2026/05/17/kaucja-nie-odstrasza-polakow-od-zakupow-ale-system-trzeba-uszczelnic