Jesień pod znakiem żołędzi
Jesienią leśnicy zbierają żołędzie z wyselekcjonowanych drzewostanów nasiennych, by wyhodować sadzonki do przyszłych nasadzeń. Z planowanych 55 ton nasion może powstać blisko 7 milionów młodych dębów, które przez dwa lub trzy lata będą rosły w szkółkach leśnych, zanim trafią do lasów. Leśnicy zbierają też nasiona innych gatunków: w tym roku liczą na około dwie tony bukwi i 50 kilogramów nasion lipy.
Leśnicy zbierają jesienią żołędzie, z których mają wyhodować sadzonki do przyszłych nasadzeń. Z planowanych 55 ton nasion może powstać blisko 7 milionów młodych dębów.
Jesień w lasach to dla leśników czas intensywnej pracy związanej z pozyskiwaniem nasion drzew. Obfite owocowanie dębów nie zdarza się co roku, dlatego leśnicy starają się jak najlepiej wykorzystać okres urodzaju. Zebrane nasiona posłużą do produkcji sadzonek, które w kolejnych latach trafią do lasów.
Dla wielu mieszkańców lasu żołędzie są cennym źródłem pożywienia. Szczególnie upodobały je sobie dziki, które potrafią bardzo skutecznie uprzedzić leśników w zbiorach. Nie bez powodu wśród leśników funkcjonuje powiedzenie, że podczas jesiennego zbierania żołędzi najważniejsze jest zdążyć przed dzikami.
Nie każdy żołądź zostanie dębem
Nasiona przeznaczone do hodowli przyszłych pokoleń lasu nie są zbierane przypadkowo. Pozyskuje się je w specjalnie wyznaczonych drzewostanach nasiennych, gdzie rosną drzewa wyróżniające się zdrowotnością, dobrą jakością i pożądanymi cechami.
Samo zebranie żołędzi to jednak dopiero początek ich drogi. W pierwszej kolejności próbki nasion trafiają do specjalistycznych stacji oceny nasion. Tam sprawdzana jest między innymi ich zdrowotność oraz zdolność kiełkowania.
Następnie żołędzie przechodzą proces spławiania. Umieszcza się je w wodzie, dzięki czemu można oddzielić nasiona pełne i dobrze wykształcone od tych pustych, przesuszonych lub uszkodzonych przez owady. Te wartościowe opadają na dno, natomiast nasiona gorszej jakości utrzymują się na powierzchni.
Proces spławiania żołędzi pozwala oddzielić nasiona pełne i zdrowe od pustych lub uszkodzonych. Fot. archwium RDLP w Olsztynie
Kolejnym etapem jest termoterapia, czyli specjalna kąpiel w wodzie o temperaturze około 41°C trwająca blisko dwie i pół godziny. Zabieg ten ogranicza rozwój grzybów chorobotwórczych, które mogłyby negatywnie wpłynąć na kiełkowanie nasion i rozwój młodych roślin.
Dopiero po przejściu wszystkich tych etapów żołędzie trafiają na szkółki leśne lub do specjalnych chłodni, gdzie czekają na wysiew w kolejnym sezonie.
Z jednego kilograma nawet 125 sadzonek
Liczby pokazują skalę całego przedsięwzięcia. Z jednego kilograma żołędzi można wyhodować średnio około 125 sadzonek dębu. Oznacza to, że z planowanych do zebrania 55 ton nasion może powstać blisko 7 milionów młodych drzewek.
Przez kolejne dwa lub trzy lata sadzonki będą rosły na szkółkach leśnych, gdzie leśnicy zapewnią im odpowiednie warunki do rozwoju. Dopiero później zostaną posadzone w lesie.
Dlaczego dęby są tak ważne?
Dąb należy do najcenniejszych rodzimych gatunków drzew liściastych. Jest schronieniem i źródłem pokarmu dla wielu gatunków zwierząt, owadów i grzybów, a jednocześnie odgrywa ważną rolę w funkcjonowaniu leśnych ekosystemów.
Zwiększanie udziału dębów oraz innych gatunków liściastych jest również ważnym elementem przebudowy lasów. W północno-wschodniej Polsce duży udział mają drzewostany iglaste, przede wszystkim sosnowe. Tam, gdzie pozwalają na to warunki siedliskowe, leśnicy stopniowo zwiększają różnorodność gatunkową, wprowadzając m.in. dęby, buki i lipy.
Celem tych działań jest tworzenie lasów bardziej zróżnicowanych, stabilnych i odpornych na zagrożenia związane ze zmianą klimatu, suszami, chorobami czy gradacjami owadów.
Jesień to także czas innych nasion
Oprócz żołędzi leśnicy zbierają również nasiona innych gatunków drzew. W tym roku słabiej obrodziły buki. Przy sprzyjających warunkach nadleśnictwa RDLP w Olsztynie liczą na zebranie około dwóch ton bukwi. Znacznie lepiej wygląda sytuacja w przypadku lipy. Na plantacji nasiennej w Nadleśnictwie Olsztyn odnotowano dobry urodzaj, a planowany zbiór wynosi około 50 kilogramów nasion.
Choć żołądź wydaje się niepozorny, to właśnie od niego zaczyna się przyszły las. Dzisiejsze zbiory są inwestycją w kolejne pokolenia drzew, które przez dziesiątki, a nawet setki lat będą kształtować krajobraz i pełnić ważne funkcje przyrodnicze.
https://www.lasy.gov.pl/pl/informacje/aktualnosci/jesien-pod-znakiem-zoledzi