2.11.2026 13:00

20 lat projektów dla przyrody i lasów

Polsko Generalna Dyrekcja Lasów Państwowych Autor neuveden
AI shrnutí

31 października minęło 20 lat od utworzenia Centrum Koordynacji Projektów Środowiskowych. Z tej okazji przypominamy rozmowę Bogumiły Grabowskiej, redaktorki naczelnej "Głosu Lasu" z Karoliną Paulewicz-Bazałą, dyrektorką CKPŚ, opublikowaną w marcowym numerze „Głosu Lasu”. Przez lata Centrum Koordynacji Projektów Środowiskowych ugruntowało swoją pozycję. Odpowiada za operacyjne wdrażanie i zarządzanie projektami środowiskowymi, prowadzi szkolenia i jest przykładem odpowiedzialności Lasów Państwowych.

Wyobraźmy sobie hipotetyczną sytuację: CKPŚ znika. Co znika wraz z nim?

Jesteśmy przede wszystkim instytucją wdrażającą projekty środowiskowe realizowane przez LP również we współpracy z innymi podmiotami spoza lasów, takimi jak jednostki naukowe, parki narodowe (także słowackie), organizacje pozarządowe, MON.

Karolina Paulewicz-Bazała, dyrektorka Centrum Komunikacji Społecznej

Biolożka, ekspertka w zakresie funduszy europejskich. Od ponad 20 lat realizująca się zawodowo w doradztwie i wdrażaniu projektów UE w administracji, organizacjach pozarządowych i sektorze ochrony zdrowia. Od 2016 r. pracuje w Centrum Koordynacji Projektów Środowiskowych.

W naszym portfelu są zarówno duże, uznane przez Komisję Europejską za strategiczne przedsięwzięcia z zakresu adaptacji do skutków zmiany klimatu, takie jak: projekty małej retencji, mokradłowe, ochrony siedlisk wrażliwych (projekt OPL), jak i zapewniające bezpieczeństwo i ochronę ludności, np. projekt PPOŻ.

Wdrażając ukierunkowane działania w wymienionych obszarach, niewyczerpujących całego spektrum naszych aktywności, pomagamy państwu polskiemu wywiązywać się ze zobowiązań wobec Unii Europejskiej. Nasze przedsięwzięcia są wyrazem odpowiedzialności LP w obszarze zrównoważonego rozwoju, bezpieczeństwa środowiskowego.

Warto podkreślić, że jesteśmy jednym z większych beneficjentów programu Fundusze Europejskie na Infrastrukturę, Klimat, Środowisko (FEnIKS) na lata 2021–2027 będącego z kolei ważnym instrumentem realizacji strategii państwa polskiego, integrującego kluczowe inwestycje o znaczeniu strategicznym. Wartość realizowanych przez nas projektów oscyluje w granicach 1 mld zł.

Jakie korzyści z waszej działalności odnoszą leśnicy?

CKPŚ nie jest ciałem zewnętrznym funkcjonującym obok Lasów Państwowych, lecz elementem systemu, który wzmacnia całą organizację. Korzyści można rozpatrywać na wielu poziomach: wizerunkowym, kompetencyjnym, organizacyjnym i praktycznym. Projekty, które wdrażamy i koordynujemy, wzmacniają obraz LP jako instytucji odpowiedzialnej, aktywnie zaangażowanej w ochronę przyrody i działania adaptacyjne wobec zmiany klimatu. Nasza działalność buduje zaufanie do pracy leśników, a także jest dostrzegana i doceniana nie tylko w kraju, lecz także na arenie międzynarodowej – KE wielokrotnie nagradzała projekty retencyjne.

Jesteśmy centrum projektowym i eksperckim. Uzupełniamy kompetencje DGLP i jednostek terenowych, szczególnie w zakresie przygotowywania, prowadzenia i rozliczania dużych projektów finansowanych ze środków krajowych i zagranicznych. Dzięki temu leśnicy w terenie nie są osamotnieni w zderzeniu ze złożonymi procedurami, wymogami formalnymi czy instytucjami finansującymi. Wspieramy ich merytorycznie i organizacyjnie.

Co jest waszą siłą?

Od prawie 20 lat konsekwentnie stawiamy na kadry, zbudowaliśmy zespół profesjonalistów – ludzi z pasją, którzy z powodzeniem łączą wiedzę przyrodniczą i kompetencje w zakresie zarządzania dużymi projektami środowiskowymi, a w ostatnim czasie również energetycznymi, których – ze zrozumiałych względów – brakuje w nadleśnictwach czy w DGLP.

Współpraca z instytucjami spoza LP przy realizacji projektów, wieloletnie doświadczenia z pracy w charakterze instytucji wdrażającej POIiŚ sprawiły, że potrafimy budować zaufanie między instytucjami i skutecznie z nimi współpracować.

Administracja publiczna, praktyka terenowa, nauka i sektor społeczny wnoszą swoje doświadczenia, kompetencje i wrażliwość. Nauka dostarcza podstaw merytorycznych, organizacje społeczne – energii i bliskości lokalnych społeczności, a my – doświadczenia w realizacji dużych, złożonych projektów środowiskowych. To unikalne połączenie sprawia, że projekty są bardziej kompleksowe, lepiej zakorzenione w terenie i realnie odpowiadają na rzeczywiste problemy.

Stawiamy na dialog, współpracę i budowanie relacji w terenie. Nie chcemy być postrzegani jako zewnętrzny ekspert, który jedynie pokazuje jednostkom, co i jak mają robić, lecz staramy się tworzyć z nimi synergię. W moim przekonaniu to się udaje.

Rzeczywiście trudno znaleźć inną organizację, która w takim stopniu łączy wiedzę przyrodniczą z potencjałem eksperckim i funduszami...

Inne podmioty mają trudności ze zrozumieniem skali naszych projektów – w samych projektach retencyjnych i związanych z programem „Lasy dla mokradeł” mamy ok. 1,7 tys. działań inwestycyjnych. Każde z nich wymaga uzyskania decyzji środowiskowych i przejścia całej procedury formalnej. Ktoś musi to wszystko przeprowadzić.

Jesteśmy jednak otwarci na zewnątrz i stawiamy na partnerstwo. Wiemy, czym jest dialog, a zaufanie budujemy przede wszystkim przez transparentność i rzetelność. Dbamy o otwartą komunikację i regularny kontakt – nie tylko wtedy, gdy pojawia się problem. Ważne jest także dotrzymywanie zobowiązań i konsekwencja w działaniu. Jeśli partnerzy widzą w CKPŚ przewidywalnego, kompetentnego i odpowiedzialnego uczestnika procesu, łatwiej jest budować długofalowe relacje.

Jednocześnie ta różnorodność bywa najtrudniejsza.

Zdarza się, że o tych samych celach mówimy różnym językiem. Inaczej definiujemy priorytety, postrzegamy tempo działania, rozumiemy pojęcia „efektywności”, „ochrony czynnej” czy „kompromisu”. Różnimy się także strukturą organizacyjną – jedne instytucje mają rozbudowane procedury administracyjne, inne działają bardziej elastycznie. To wpływa na sposób podejmowania decyzji i tempo pracy. Największym wyzwaniem są otwartość i rzeczywiste wsłuchanie się głos partnera. Dialog oparty na zrozumieniu nie jest prosty, nawet jeśli wszystkim przyświecają te same cele. Wymaga czasu, cierpliwości i gotowości do wyjścia poza własne schematy myślenia.

Ogromne znaczenie ma również wspólna praca w terenie. Spotkania robocze, wizje lokalne, warsztaty czy konsultacje pozwalają lepiej się poznać. To właśnie w terenie rodzi się wzajemne zrozumienie i przekonanie, że mimo różnic gramy do jednej bramki, a współpraca międzyinstytucjonalna staje się przestrzenią uczenia się od siebie nawzajem. A to w ochronie przyrody – dziedzinie z natury złożonej i wielowymiarowej – jest wartością nie do przecenienia.

Na samym początku miarą efektów waszych działań były piękne zbiorniki retencyjne.

Tak, wcześniej budowaliśmy zbiorniki, które były bardzo przyjemne dla oka, dawały od razu widoczny efekt, nie wszystkie jednak były właściwie usytuowane. Nie uchroniliśmy się przed błędami, które stały się dla nas bardzo cenną lekcją na przyszłość.

Centrum Koordynacji Projektów Środowiskowych

CKPŚ pełni rolę jednostki operacyjnej i eksperckiej – wdraża zadania środowiskowe i projektowe o charakterze strategicznym, szczególnie w obszarze ochrony przyrody i adaptacji do zmiany klimatu.

Stoi na straży prawidłowej realizacji projektów – zgodnej z przepisami oraz wymogami instytucji finansujących – często o dużej skali, wysokim stopniu złożoności i wieloletnim horyzoncie. Dba o to, by działania uznane za priorytetowe z punktu widzenia całej organizacji były prowadzone rzetelnie, terminowo i w sposób zapewniający trwałe efekty przyrodnicze.

Teraz zwracamy się ku temu, co najważniejsze, czyli niewidoczne dla oczu, powtarzając za prof. Mateuszem Grygorukiem, czyli na retencji podziemnej. Projektujemy rozwiązania, które umożliwią zatrzymanie jak największej ilości wody w środowisku i może nie będą tak spektakularne jak zbiorniki, ale w dużej mierze przyczynią się do poprawy stanu naszych siedlisk. O wodzie myślimy przede wszystkim jakościowo, dlatego też postawiliśmy na współpracę z jednymi z najlepszych ekspertów w kraju, specjalistami w dziedzinie siedlisk hydrogenicznych czy klimatologii.

Wyrazem tej zmiany jest nasz nowy, duży projekt „Lasy dla mokradeł”.

Co jeszcze zmieniło się z pani perspektywy?

Co prawda moja perspektywa jest o dekadę krótsza niż funkcjonowanie Centrum, jednak myślę, że kontynuujemy zamysł, który przyświecał jego ojcom założycielom – bycia centralną jednostką obsługującą wielkoskalowe projekty środowiskowe.

Przez ostatnie lata na pewno bardziej otworzyliśmy się na współpracę międzysektorową i łączenie środowisk celem wypracowania najlepszych rozwiązań. Zależy nam na tym, aby opracowania naukowe znalazły zastosowanie praktyczne, przed nami również proces nauki komunikowania efektów naszych projektów bez tzw. zbędnej projektozy. Uczymy się być bardziej dostępni, mówiąc o niełatwych sprawach w sposób przystępny.

Wydaje się, że za mało mówimy o swoich sukcesach…

Myślę, że musimy zmienić sposób myślenia o tym, co robimy, skoncentrować się na komunikowaniu korzyści płynących z naszych działań i mówić prostym językiem, żeby być zrozumiani. Być może jesteśmy tak pochłonięci codzienną pracą, że jej nie doceniamy i nie umiemy się nią chwalić. Mam nadzieję, że w przyszłym roku będziemy w zupełnie innym miejscu, jeśli chodzi o pozycjonowanie naszej marki – i to nie tylko jako Centrum, lecz także jako całe Lasy Państwowe.

Nie mogę nie zapytać o to, co z perspektywy lat się nie udało.

Nie udało się – czego osobiście bardzo żałuję – utrzymać pozycji instytucji wdrażającej, na co jako organizacja nie mieliśmy wpływu. Pomimo bardzo dobrej oceny naszej działalności przez instytucje, które przez dwie dekady wspieraliśmy. Były to decyzje wyższego szczebla. Jednak doświadczenie w obszarze wdrażania funduszy europejskich nie zostało niezauważone przez KE. Dostaliśmy mocne wsparcie w ubieganiu się o utworzenie punktu doradczo-informacyjnego dla wszystkich podmiotów realizujących czy też planujących realizację projektów przyrodniczych – Punktu dla Przyrody, którego działalność jest współfinansowana ze środków programu operacyjnego Pomoc Techniczna.

To taki bypass pozwalający nam utrzymywać kontakt ze światem zewnętrznym i wspierać podmioty także spoza LP.

Realizacja każdego, nawet najmniejszego projektu to bieg z przeszkodami. Na co trzeba uważać?

Przede wszystkim nie należy być przesadnym optymistą, nawet jeśli mamy zespół złożony z otwartych, zdolnych i zaangażowanych ludzi. Ograniczmy wiarę w sukces, a zamiast tego weźmy pod uwagę wszystkie rodzaje ryzyka, które mogą pojawić się na etapie przygotowania czy realizacji projektu i prowadzić do niepożądanych sytuacji o negatywnych konsekwencjach.

Aktualnie realizowane projekty przyrodnicze i adaptacyjne CKPŚ

Jako CKPŚ działamy w bardzo złożonym systemie funduszy europejskich. Podejmujemy przedsięwzięcia o wartościach oscylujących od kilku do kilkuset milionów złotych.

Musimy skoordynować działania kilkuset jednostek, a jednocześnie sami jesteśmy zależni od sprawności innych podmiotów. Przykład? Mamy instytucję wdrażającą NFOŚiGW, która stoi na straży prawidłowej realizacji umowy o dofinansowanie i jest instytucją pierwszego kontaktu w zakresie spraw wątpliwych i trudnych, ale poza nią są jeszcze instytucje ją nadzorujące, które mają także pośredni wpływ na nasze działania. Efektywność i sprawność funkcjonowania tych jednostek ma zatem pośrednie lub bezpośrednie oddziaływanie na nasze projekty, utrzymanie płynności finansowej projektu. Z drugiej strony mamy partnerów, którzy mają dostarczyć określone produkty w określonym czasie, oraz organy wydające decyzje administracyjne. Te wszystkie trybiki muszą zadziałać razem. Jeśli którykolwiek z elementów tej układanki się wywróci, mamy efekt domina. Nie znam osobiście żadnego projektu, którego realizacja przebiegałaby zgodnie z pierwotnie przyjętymi założeniami. Zawsze powtarzam, że jedyną stałą rzeczą jest zmiana, i jeśli coś ma pójść źle, to z dużym prawdopodobieństwem tak się stanie. Dlatego sztuką jest zarządzanie zmianą, umiejętność adaptacji i mitygacji niepożądanych zdarzeń.

Kluczową rolę odgrywają tu czas oraz zasoby materialne i niematerialne. Na szczęście nasza sytuacja finansowa i zabezpieczenie środków na realizację projektów minimalizują ryzyko niezrealizowania projektów.

Muszę zapytać o pieniądze – zarzuca się nam, że jako LP wydajemy na ochronę przyrody zbyt mało. Jak to wygląda z perspektywy CKPŚ?

Bardzo często, nawet wewnątrz organizacji, świadomość rzeczywistych nakładów ponoszonych w związku z realizacją projektów przyrodniczych jest niska.

Środki zewnętrzne stanowią tylko część rzeczywistych kosztów niezbędnych do prawidłowej realizacji projektu. Inicjatywy współfinansowane z funduszy europejskich rządzą się reżimem wydatkowania środków, jest wiele kosztów, które choć niezbędne z punktu widzenia projektu, nie mogą zostać zrefundowane, np. podatek VAT, który nie w każdym projekcie jest kwalifikowalny, czy tzw. koszty obsługowe – dopuszczalne poziomy kwalifikowalności wynagrodzenia personelu są dużo niższe niż rzeczywiste potrzeby. I oczywiście nie możemy zapominać, że żaden z projektów nie ma 100 proc. poziomu dofinansowania.

Możemy zaryzykować stwierdzenie, że udział środków własnych równoważy, a niekiedy przewyższa poziom współfinansowania zewnętrznego. Ale też, dzięki wsparciu zewnętrznemu, skala zrealizowanych przedsięwzięć i też nasze tzw. capacity są większe.

Będę adwokatem diabła – projekt małej retencji. Bobry robią więcej i to za darmo…

Bo tak jest. Ale my nie działamy w kontrze do bobrów, tylko równolegle z nimi. Tego typu stwierdzenia utwierdzają mnie w przekonaniu, że musimy nauczyć się komunikować nie o pieniądzach wydawanych na projekty, ale o realnych korzyściach, jakie z nich płyną. Realizujemy konkretne działania dostarczające konkretnych usług ekosystemowych, za które nie pobieramy opłat.

Jubileusz to także pytania o plany na przyszłość.

Wyzwaniem, którego podjęliśmy się wspólnie z GDOŚ i IBS, jest projekt korytarzy ekologicznych. To duże przedsięwzięcie, wymagające m.in. uporządkowania kwestii związanych z planowaniem przestrzennym i pogodzeniem tego z interesem przyrody oraz społeczeństwa. Jeśli uda nam się uzyskać dofinansowanie, będziemy się tym zajmować przez najbliższą dekadę. Będziemy też konsekwentnie rozwijać projekty, które mamy już w swoim portfelu. Dużym wyzwaniem są również narzędzia i systemy usprawniające inwentaryzację siedlisk, których stan do tej pory nie został w pełni określony.

Sięgamy po nowe narzędzia i rozwiązania wypracowane przez sektor B+R. Wesprą nas w prognozowaniu przyszłych efektów naszej pracy i pomogą gospodarować siedliskami leśnymi i nieleśnymi tak, by stawały się odporne na niekorzystne efekty zmiany klimatu. Będziemy koncentrować nasze wysiłki na budowie ponadsektorowych partnerstw, bo ochrona przyrody nie może być wyłącznie interesem LP czy innych instytucji z tym obszarem kojarzonych. Tu potrzebne są partnerstwo, porozumienie i umiejętność realizacji projektów międzysektorowych.

Co każdy leśnik powinien wiedzieć, zanim ruszy z projektem?

Przede wszystkim znać numer telefonu do CKPŚ… A tak zupełnie poważnie – mieć świadomość dużej odpowiedzialności. Leśnicy w terenie są najbliżej lasu, doskonale odczytują jego potrzeby i je komunikują. Są bardzo świadomi tego, co należy zrobić, aby poprawić stan siedlisk, zwiększyć bezpieczeństwo przeciwpożarowe czy zapewnić optymalne warunki ochrony cennych gatunków. Dysponując pełnym wachlarzem kompetencji, są gwarantem technicznej i merytorycznej wykonalności projektu.

Słyszymy o sytuacjach, w których osoby mające kompetencje oraz umiejętność rozliczania i wdrażania projektów unijnych są delegowane do innych zadań, a do projektów przypisuje się pracowników nieprzygotowanych do tego rodzaju pracy. To naraża projekt na nieprawidłowości, a czasem nawet uniemożliwia jego realizację w zakładanym terminie i budżecie.

Każdy kierownik jednostki i dyrektor RDLP powinni być świadomi nie tylko praw, ale przede wszystkim obowiązków wynikających z przystąpienia do projektu. Dlatego powinni przypisywać do realizowanych w swoich jednostkach projektów odpowiednich pracowników.

Wywiad ukazał się marcowym numerze "Głosu Lasu". Rozmowę prowadziła Bogumiła Grabowska, redaktorka naczelna "Głosu Lasu".


https://www.lasy.gov.pl/pl/informacje/aktualnosci/20-lat-projektow-dla-przyrody-i-lasow