8.6.2026 10:36

Repolonizacja władz w Polsce potrzebna na już!

Polen Konfederacja Wolność i Niepodległość Ewa Zajączkowska-Hernik
Tekst postuluje natychmiastową repolonizację władz w Polsce i odwołuje się do konieczności reprezentowania wyłącznie polskich interesów. Krytykuje polityków o ukraińskim pochodzeniu oraz osoby z ukraińskim zapleczem w rządzie i samorządach, domagając się ich odsunięcia od władzy i wskazując na rzekome zagrożenie dla Polski, w tym wzywa do zakazania propagowania banderyzmu w Polsce. W treści pojawia się także żądanie ustawowego zakazu propagowania ideologii Bandery oraz twierdzenia o zerwaniu z „obcymi ośrodkami” wpływu na polskie decyzje; wspomniana jest również sprawa osób związanych z Ukrainą w kontekście rządowym i publicznym. Tekst wspomina także Ewę Zajączkowską-Hernik jako posłankę do Parlamentu Europejskiego.
KI-Zusammenfassung

Ewa Zajączkowska-Hernik – poseł do Parlamentu Europejskiego.

Wiceminister nauki ukraińskiego pochodzenia, Andrzej Szeptycki, broni Zełenskiego i przyrównuje oddziały UPA, odpowiedzialne za ludobójstwo na Polakach na Wołyniu, do… polskich żołnierzy Niezłomnych. Banderowska ideologia ma się w rządzie Tuska świetnie, dlatego tak potrzebna jest ustawa o zakazie propagowania banderyzmu w Polsce. Miejsce takich anty-Polaków jest w pierdlu, a nie w rządzie.

Inny członek rządu ukraińskiego pochodzenia, minister aktywów państwowych Wojciech Balczun, który wcześniej pełnił funkcję prezesa ukraińskich kolei państwowych, opowiada, że “żyjemy w złotym wieku” i mamy OBOWIĄZEK wspierać finansowo Ukrainę. Myślę, że pan Balczun powinien czym prędzej wracać do swoich na Ukrainę i tam dzielić się pieniędzmi, tylko własnymi. Od naszych wara.

Wicemarszałek Senatu, Magdalena Biejat, która co prawda nie ma ukraińskiego pochodzenia, ale i tak dzielnie walczy o miano Ukrainki roku, idzie do ukraińskiej telewizji, gdzie atakuje polskiego Prezydenta za chęć odebrania Zełenskiemu Orderu Orła Białego i bagatelizuje ludobójstwo na Wołyniu nazywając je łagodnie “atakami na ludność cywilną”. Zdrada Polski w najbardziej oczywistym wydaniu.

Marszałek Sejmu Czarzasty, znany z bycia pachołkiem moskiewskim w Polsce wychwalającym “wyzwoleńcze” wojska radzieckie, dziś grzmi, że “nie ma wolnej, niepodległej Polski bez wolnej, niepodległej Ukrainy.” Biedaczek już tak bardzo odkleił się od polskich spraw, że zapomniał, iż Polska jest niepodległa od 1918 roku. U niego wszystko jak zwykle z mentalnością sługusa – tylko państwo na Wschodzie, któremu służy, się zmienia.

W samorządach też ciekawie. Wicedyrektor z Ukrainy, zatrudniona w magistracie w Lublinie, Wiktoria Herun, chwali się, że za pomocą uczelni na potęgę sprowadza do miasta imigrantów z Afryki i Bliskiego Wschodu razem z całymi rodzinami. Jeden z takich afrykańskich imigrantów właśnie w Lublinie napadł na Polaka i rozciął mu szyję, ale zamiast deportacji został… wypuszczony na wolność. Policja uznała to za “sprzeczkę” 🤡

Ci ludzie powinny być w Radzie Najwyższej Ukrainy, a nie w polskim parlamencie. We władzach POLSKIEGO państwa muszą być politycy, którzy reprezentują POLSKIE interesy, a nie Ukraińcy – dosłowni, czy mentalni. Zakompleksione pachołki obcych ośrodków nigdy nie będą godnie realizować polskiej racji stanu.

https://konfederacja.pl/repolonizacja-wladz-w-polsce-potrzebna-na-juz