Sprawcy do nękania dziennikarzy Republiki wykorzystują numer telefonu Kancelarii Mentzen
Od kilku dni redaktorzy Republiki są nękani, wykorzystując do tego numer telefonu Kancelarii Mentzen; nocą ktoś zamawia dużą ilość pizzy na ten numer, co dziennikarze sami ustalają w pizzeriach. Policja i inne służby nie potwierdziły sprawców ani ich namierzenia, podczas gdy politycy rządzącej partii reagują lekceważąco i w sposób obraźliwy wobec ofiar. Autor apeluje o jak najszybsze ustalenie sprawców i ochronę ofiar, krytykując brak działania państwa i publiczne usprawiedliwianie nękania.
Sławomir Mentzen.
Od kilku dni ktoś nęka dziennikarzy Republiki, wykorzystując do tego organy naszego państwa. Policja dostaje wezwania w poważnych sprawach, przyjeżdza na miejsce, po czym okazuje się, że zamiast jakiejś drastycznej sytuacji, zastaje dziennikarza Republiki bądź jego rodzinę. W normalnym państwie służby starałyby się jak najszybciej namierzyć sprawcę, współpracując z ofiarami – czyli dziennikarzami Republiki.
Zamiast tego mamy publiczne lekceważenie, wyszydzanie, obrażanie dziennikarzy największego opozycyjnego medium. Politycy rządzącej partii zamiast domagać się wyjaśnienia sytuacji, robią sobie jaja z ofiar. A sprawa jest przecież bardzo poważna. Mamy zorganizowaną akcję nękania dziennikarzy w ich domach. To mogło spotkać polityków, dziennikarzy mediów prorządowych, kogokolwiek. Tymczasem państwo nie działa. Służby dają się wykorzystywać sprawcom, a ofiary są obrażane przez rządzących!
Właśnie dowiedziałem się, że sprawcy do nękania dziennikarzy Republiki wykorzystują numer telefonu Kancelarii Mentzen. Do co najmniej dwóch dziennikarzy Republiki ktoś zamawiał w nocy spore ilości pizzy, podając numer telefonu mojej firmy. Co ciekawe, nie ustaliła tego policja ani żadne służby. Ustalili to sami dziennikarze Republiki, jeżdząc po pizzeriach i pytając się ich pracowników o jakieś dane zamawiających! Nie wiem na razie, w jakim jeszcze zakresie któś próbuje mnie do tej sytuacji wciągnąć. Możliwe, że niedługo się o tym wszyscy dowiemy.
Nigdy nie miałem dobrego zdania o naszym państwie. Widziałem wszędzie tekturowość, bylejakość i dziadostwo. Ale tu jest coś więcej. Oprócz zwyczajnego dziadostwa i wchodzenia na głowę służbom przez sprawców, mamy polityczną akceptację, wręcz aplauz i radość z cierpienia ofiar w wykonaniu osób odpowiedzialnych za nasze bezpieczeństwo!
Rząd ma obowiązek jak najszybciej znaleźć sprawców i ochronić ofiary. Policja, ABW i inne służby to nie są organy partii, a państwa. Ich obowiązkiem jest zapewnić bezpieczeństwo każdemu, niezależnie od preferencji politycznych i aktywności w życiu publicznym. Każdy atak na ofiary tej akcji w wykonaniu osób publicznych, jest po prostu obrzydliwy. Słów mi brakuje na opisanie waszej podłości. Weźcie się w końcu do roboty, bo to wy odpowiadacie za to, że nasze państwo po raz kolejny zupełnie nie działa!