Śladami Boglarczyków. Delegacja krakowskiego oddziału IPN na uroczystościach na Węgrzech

30.8.2026 - | Instytut Pamięci Narodowej

Zbliża się 87. rocznica wybuchu II wojny światowej. W 1939 r. Polska i Węgry znalazły się w dwóch przeciwnych obozach politycznych. My za sojuszników obraliśmy Wielką Brytanię i Francję, Węgry widziały dla siebie szanse w obozie niemieckim, jednak gdy wybuchła wojna, to właśnie na Węgrzech udzielono Polakom największego wsparcia i szczególnej gościnności.

Jednym z wielu ośrodków, gdzie przyjęto polskich uchodźców była miejscowość Balatonboglár nad Balatonem. Podczas wojny mieściło się tam polskie gimnazjum i liceum. I to jest właśnie powód naszej podróży na Węgry. Na zaproszenie Veroniki Piętki, dyrektor polonijnego Centrum Edukacyjno-Wypoczynkowego „Mazurek” (Ogólnokrajowy Samorząd Polski na Węgrzech), do Balatonboglár przyjechała ekipa krakowskiego oddziału IPN, który od lat realizuje projekty edukacyjne na Węgrzech. Działamy głównie w ramach Przystanku Historia Budapeszt, lecz tym razem wybraliśmy się nie do węgierskiej stolicy, a w miejsce, w którym w latach 1940-1944 uczyło się ok. 600 młodych Polek i Polaków, a 187 zdało maturę.

29 sierpnia 2026 r. w Balatonboglár na Węgrzech odbyły się uroczystości upamiętniające wybuch II wojny światowej oraz powstanie w tym miasteczku nad Balatonem liceum i gimnazjum dla polskich uchodźców. Po mszy świętej w kościele Podwyższenia Krzyża Świętego zebrani, m.in. dyrektor krakowskiego #IPN dr hab. Filip Musiał wraz z delegacją oddziału, złożyli wiązanki kwiatów pod pomnikiem dwukrotnego premiera Węgier Pála Telekiego oraz w krypcie, gdzie pochowany jest ks. Béla Varga. Obaj położyli wielkie zasługi w udzielaniu pomocy Polsce i Polakom.

Podczas oficjalnego spotkania z delegacjami i uczestnikami uroczystości w Miejskim Domu Kultury im. Béli Vargi w Balatonboglár dr Musiał odczytał list wystosowany do uczestników uroczystości przez zastępcę prezesa IPN dr. Karola Polejowskiego.

„Istnienie polskiej szkoły na Węgrzech było świadectwem niezwykłej troski o zachowanie języka, kultury, tożsamości i więzi z utraconą Ojczyzną. Należy się wdzięczność założycielom oraz nauczycielom – to dzięki nim dzieci i młodzież otrzymały nie tylko edukację, ale również namiastkę codzienności odebranej im po rozpętanej przez III Rzeszę Niemiecką wojnie. [...] To właśnie takie miejsca i ludzie przypominają nam, że patriotyzm to również codzienna praca, nauka, wychowanie młodzieży i troska o narodowe dziedzictwo – napisał m.in. zastępca prezesa IPN.

Zgromadzeni wysłuchali także wykładu dr. Zsolta Balazsa Pétsyego. Edukatorzy z krakowskiego oddziału IPN ponownie otworzyli dla publiczności nasze stoisko z materiałami historycznymi. Delegacja Instytutu przyjechała do Balatonboglár na zaproszenie Veroniki Piętki, dyrektor polonijnego Centrum Edukacyjno-Wypoczynkowego „Mazurek”.

Piątek upłynął pod znakiem polsko-węgierskiego wydarzenia plenerowego, na którym wystawiliśmy stoisko edukacyjne IPN. Przeprowadzimy warsztaty dla dzieci i młodzieży oraz rozdawaliśmy nasze publikacje historyczne. Na koniec dr Wojciech Frazik z krakowskiego oddziału IPN wygłosił wykład poświęcony wszechstronnej pomocy, jakiej Węgrzy udzielali Polakom w czasie II wojny światowej. W skład naszej ekipy wchodzą ponadto: dyrektor oddziału dr hab. Filip Musiał, naczelnik Oddziałowego Biura Edukacji Narodowej Michał Masłowski, Kamil Szkaradek i Janusz Ślęzak.

Hrabia Pál Teleki

Dwukrotnie dwukrotny premier Węgier odegrał ważną rolę w polskiej historii. Za jego postawę latem 1920 r. i w pierwszym okresie II wojny światowej jesteśmy mu winni wdzięczność.

Premierem Węgier został w lipcu 1920 r. czyli tuż przed decydującym momentem wojny polsko-bolszewickiej. Obejmując funkcję tak przedstawiał stosunki z Polską: „Oto widzimy naród polski, który przez wieki był nam bratnim narodem w walkach ze Wschodem, a który i dziś tak samo bohatersko toczy tę walkę, jak po wielekroć w przeszłości bohatersko stawiał czoła przeważającym siłom wrogów. My z naszej strony możemy tylko żałować, że w tej chwili nie jesteśmy w stanie pospieszyć mu z pomocą. Ale i my, ile tylko mamy dziś sił i znaczenia w Europie, z całą mocą żądamy, aby Europa wsparła Polskę – w interesie Polaków, nas samych i własnym interesie Europy. Przez stulecia byliśmy chorążymi Europy i chrześcijaństwa. W zmaganiach tych będziemy Polakom wiernymi towarzyszami i również dziś uczynimy wszystko, aby uważano tak na Zachodzie, my zaś udzielimy im wszelkiej możliwej pomocy”.

Węgierska propozycja wysłania do Polski kawalerii została przez mocarstwa odrzucona, ale mimo sprzeciwów Czechosłowacji udało się dostarczyć Polsce amunicję i wyposażenie wojskowe. Transport kilkudziesięciu wagonów z Budapesztu, okrężną drogą przez Rumunię i Lwów, dotarł do Skierniewic 12 sierpnia 1920 r., w krytycznym momencie wojny z bolszewikami, gdy Armia Czerwona szturmowała przedpola Warszawy, a zapasy materiałowe armii polskiej były na wyczerpaniu. Amunicja ta odegrała ogromną rolę w polskich zwycięstwach w kolejnych tygodniach.

Po raz drugi stanowisko premiera Teleki objął w połowie lutego 1939 r. Próbował realizować narodowy interes węgierski, balansując pomiędzy agresywnymi Niemcami Hitlera a Wielką Brytanią i Francją. Szukał dla Węgier pola manewru, próbując wzmacniać więzi z Włochami i Polską. Rozpad Czechosłowacji w połowie marca 1939 r. umożliwił Węgrom zajęcie Rusi Podkarpackiej, w wyniku czego powstała ponownie granica polsko-węgierska.

Spodziewając się, że Niemcy zechcą wykorzystać terytorium Węgier do uderzenia na Polskę, 24 lipca w listach do Hitlera i Mussoliniego, Teleki podkreślił, że „Węgry, z uwagi na względy moralne, nie mogą przedsięwziąć żadnej akcji militarnej przeciw Polsce”. Wywołało to wściekłość Hitlera. 10 września 1939 r. ponownie odmówił wodzowi III Rzeszy pisząc, że spełnienie jego prośby „nie godzi się z węgierskim honorem narodowym”. Mało tego, otworzył granicę dla uchodźców cywilnych i wojskowych z Polski.

W następnych latach niemieckie naciski na Węgrów nie słabły i spowodowały, że w styczniu 1941 r. zamknięto poselstwo RP w Budapeszcie. Premier Teleki oświadczył wówczas, że osobiście będzie sprawował opiekę nad polskimi obywatelami. „To, co zrobimy dobrego dla Polaków w czasie wojny, będzie przemawiało na naszą korzyść na konferencji pokojowej” – mówił.

Polityka sojuszu z Niemcami, ale bez wiązania losu Węgier z agresywnymi działaniami Hitlera załamała się wiosną 1941 r., gdy kolejnym celem III Rzeszy stała się Jugosławia, z którą Węgry podpisały pakt wieczystej przyjaźni. Nie mogąc przeciwstawić się udziałowi Węgier w tej agresji, 3 kwietnia Teleki popełnił samobójstwo. Rycerskie zasady moralności i honoru w polityce cenił wyżej niż życie.

Przez lata jego postać budziła na Węgrzech kontrowersje, głównie ze względu na rolę, jaką odegrał w uchwaleniu ustaw antyżydowskich. O roli w sprawach polskich milczano. To Polacy starali się o upamiętnienie Telekiego. Gdy nie udało się umieścić jego pomnika w Budapeszcie, 3 kwietnia 2004 r. odsłonięto monument w miejscu symbolicznym dla przyjaźni polsko-węgierskiej – w Balatonboglár. Musiało minąć kilkanaście lat, by następny pomnik powstał w 2020 r. w Segedynie. Niemal równocześnie rzeźba przedstawiająca hrabiego stanęła w ogrodzie Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej przy ul. Rajskiej w Krakowie.

Ksiądz Béla Varga

Był opiekunem młodych polskich uchodźców w czasie II wojny światowej, pilotem przez wojenną Europę emisariusza polskiego rządu, marszałkiem węgierskiego Zgromadzenia Narodowego, uchodźcą politycznym i przywódcą węgierskiej emigracji.

Urodził się w 1903 r. we wsi koło Győr w zachodniej części Węgier. W 1926 r. ukończył studia teologiczne i podjął posługę kapłańską w wiejskich parafiach, w 1929 r. trafiając jako proboszcz do Balatonboglár. Zainicjował budowę nowego kościoła i przy tej okazji nawiązał współpracę z właścicielem ziemskim i politykiem Gastonem Gaalem, przywódcą Niezależnej Partii Drobnych Rolników. Za zgodą biskupa ks. Varga wstąpił do tego ugrupowania i w 1937 r. został jego wiceprzewodniczącym, a od czerwca 1939 r. z jego ramienia zasiadał w parlamencie. Partia pozostawała w opozycji, sprzeciwiała się wiązaniu Węgier z Niemcami, domagała się reformy rolnej i demokratyzacji ordynacji wyborczej.

Wybuch II wojny światowej związał proboszcza z Balatonboglár z Polakami. Na terenie jego parafii powstały obozy internowanych polskich wojskowych i cywilnych uchodźców, a przede wszystkim od września 1940 r. znalazło tu siedzibę polskie gimnazjum i liceum. Ks. Varga mobilizował do pomocy Polakom swoich parafian i sam dbał o ich potrzeby. W styczniu 1943 r. na siedzibę gimnazjum przeznaczył świeżo ukończony przykościelny dom kultury, a klasy licealne umieścił w starej plebanii.

Na posiedzeniu parlamentu w sprawie węgierskiej pomocy dla uchodźców 30 września 1942 r. stwierdził: „Dla Węgrów tysiącletnia przyjaźń z Polską jest dziedzictwem równie świętym i ważnym, jak dom i ziemia. Węgrzy od tysiąca lat żywią do Polski głęboką sympatię i przyjaźń. Kto nie ma tego uczucia, nie jest Węgrem”.

Od października 1942 r. ks. Varga stał się opiekunem także internowanych żołnierzy francuskich, którzy uciekli z niemieckiej niewoli i umieszczeni zostali w obozie nad Balatonem. Gdy w maju 1943 r. odwiedził uchodźców i internowanych nuncjusz papieski abp Angelo Rotta, na wieży kościoła proboszcz wywiesił, obok flagi węgierskiej i watykańskiej, flagi polską i francuską.

Oprócz działalności jawnej ksiądz brał udział w wielu przedsięwzięciach konspiracyjnych. Filmową wręcz akcją było pilotowanie do neutralnej Szwajcarii emisariusza polskich władz Tadeusza Chciuka „Celta”. Zrzucony do okupowanej Polski ze spadochronem w grudniu 1941 r., po wypełnieniu misji krajowej, dotarł on w czerwcu roku następnego do Budapesztu, ale tam utknął w drodze do Londynu. Dopiero ks. Varga podjął się wywieźć go z Węgier jako swego chorego na gardło młodszego brata – jezuitę Ándora. W listopadzie 1942 r. przez Chorwację, skrawek III Rzeszy i Włochy dotarli do Berna. Tam ksiądz starał się zrealizować jeszcze jeden cel – zainicjować kontakty przygotowujące przejście Węgier na stronę aliantów.

Węgierskie próby uwolnienia się od sojuszu z Hitlerem doprowadziły do tego, że 19 marca 1944 r. wojska niemieckie rozpoczęły okupację Węgier. Aby nie stać się ofiarą gestapo, ks. Varga opuścił Balatonboglár i ukrył się w jednym z klasztorów na prowincji. Pod koniec roku przeniósł się do Budapesztu, gdzie pomagał ratować skazanych na zagładę Żydów.

Na początku 1945 r. ks. Varga został aresztowany przez Sowietów, którzy zdobyli węgierską stolicę. Po szybkim procesie miał być skazany na śmierć, ale uciekł z celi dzięki pomocy węgierskiego tłumacza pracującego dla Rosjan. Według innej wersji wolność odzyskał, gdy na początku kwietnia został członkiem Tymczasowego Zgromadzenia Narodowego. Jego partia, której przewodził w Budapeszcie, w listopadzie 1945 r. miażdżąco wygrała wolne wybory, a ksiądz w grudniu został członkiem Najwyższej Rady Narodowej, zaś w lutym 1946 r. przewodniczącym Zgromadzenia Narodowego. Niezależna Partia Drobnych Rolników została jednak zmuszona przez Sowietów do utworzenia koalicyjnego rządu z komunistami, a ci, dysponując policją polityczną (AVO), pod zmyślonymi zarzutami zaczęli eliminować niezależnych członków władz.

Pętla wokół ks. Vargi też się zaciskała i w końcu 2 czerwca 1947 r., gubiąc śledzących go funkcjonariuszy AVO, uciekł do okupowanej Austrii, a stamtąd do Szwajcarii. Jednak i tam próbowali go dopaść komunistyczni agenci, więc po okresie ukrywania się w klasztorze cystersów wyemigrował do USA. Jako najwyższy rangą, przebywający w wolnym świecie przedstawiciel władz węgierskich zaczął reorganizować emigracyjne struktury polityczne. Pod koniec 1947 r. współtworzył Węgierską Radę Narodową (nieoficjalny rząd na emigracji), której następnie przewodniczył.

Gdy po ponad 40 latach na Węgrzech upadła reżim komunistyczny, nowe władze zaprosiły ks. Vargę do powrotu, co nastąpiło 29 kwietnia 1990 r. Na inauguracyjnym posiedzeniu wybranego w wolnych wyborach parlamentu został przyjęty z wielkim szacunkiem. Wygłosił przemówienie, w którym wzywał Węgrów do jedności. Schorowany nie mógł już odegrać czynnej roli w polityce. Zmarł w Budapeszcie 13 października 1995 r. Jego ciało spoczęło w krypcie parafialnego kościoła w Balatonboglár.

Wykorzystano opracowania autorstwa dr. Wojciecha Frazika.


https://ipn.gov.pl/pl/aktualnosci/246747,Sladami-Boglarczykow-Delegacja-krakowskiego-oddzialu-IPN-na-uroczystosciach-na-W.html