Rafał Mekler – lubelski działacz Konfederacji.
Każdy z pokolenia wyżu, roczniki 80+ pamiętają świat w jakim się wychowywaliśmy. Wszyscy naokoło mówili po polsku, nieliczni wyznawali herezje, każdy rozumiał czym jest dobro a czym zło. Punktami zapalnymi do sporu było to czyje boisko jest dziś, kto z kim gra, albo która dziewczyna się komu podoba. Spory często kończyły się “za garażami” honorową walka na pięści po której każdy miał obowiązek podać sobie rękę, leżącego się nie kopało.
Naszym dzieciom taki świat będzie się jawić jako niedościgniony wzór i raj utracony, bowiem w szkole będą mieć cały kalejdoskop narodowości, języków, wyznań, wraz z całym pakietem roszczeń wobec autochtonów. Linie podziałów nie będą biegły poprzez krótkotrwałe sympatie czy antypatie lecz po narodowości, potem wyznaniu, na końcu kolorze skóry.
Punktów zapalnych do konfliktu w takiej rzeczywistości jest ogrom. Każdy konflikt który dotychczas rozwiązywał się organicznie będzie urastał do kategorii poważnego uchybienia prawu, bowiem tutaj gdzie obyczaju już nie ma, każdy aspekt musi regulować prawo. Obyczaju nie ma, bo każdy obcy to inny depozyt obyczaju i kultury, brak toposów wspólnych, brak jedności, to świat permanentnego napięcia, ścierania się cywilizacji.
Dlatego trzeba przywrócić świat z naszego dzieciństwa, sami w takim żyliśmy i ostatecznie przynajmniej taki chcielibyśmy dla naszych dzieci.
https://konfederacja.pl/trzeba-przywrocic-swiat-z-naszego-dziecinstwa