Marek Tucholski – płocki działacz Konfederacji.
Chiny nie zastępują elektrowni węglowych wiatrowymi i słonecznymi. Chiny dokładają moce do systemu.
Dwa wykresy: pierwszy pokazuje, jak zmienia się struktura mocy zainstalowanej w elektrowniach w Chinach w zależności od źródła, a drugi w krajach UE wraz z projekcją.
Co tu widać?
Chiny dobudowują nowe moce, różne: od PV, przez węgiel, po atom. Chiny przy tym mają surowce, fabryki, kopalnie i technologie potrzebne do źródeł, które instalują.
Unia Europejska zastępuje elektrownie węglowe wiatrakami i fotowoltaiką. UE nie ma surowców, fabryk ani wielu technologii potrzebnych do budowy tych źródeł. Nawet panele PV w ponad 80% importuje z Azji i USA.
Wniosek jest taki, że Chiny opierają swój system na stabilnych źródłach bazujących na własnych surowcach i dobudowują nowe moce w oparciu o własne zasoby i technologie. Unia Europejska pozbywa się własnych stabilnych mocy, w dużej mierze opartych na własnym surowcu, na rzecz źródeł niestabilnych, budowanych w oparciu o import.
Unia Europejska nie ma i nie buduje niezależności energetycznej. Przeciwnie, UE buduje system energetyczny jeszcze bardziej oparty na obcych surowcach, technologiach i łańcuchach dostaw, a przy tym podnosi ceny energii i pozbywa się przemysłu.
Tu nie ma podobieństwa między Chinami i UE. To są zupełnie dwa różne modele transformacji energetycznej: jeden oparty na interesie państwowym i dążeniu do autarkii, drugi oparty na ideologii i grze lobbystów.