Klaudia Tarasiewicz wygrała wyścig na 10 km rozegranych w ramach Pucharu Europy w pływaniu na wodach otwartych, który odbył się w Ražanacu. Dzięki temu objęła też prowadzenie w klasyfikacji generalnej całego cyklu. Wiceliderem wśród mężczyzn jest Bartosz Kapała, który w chorwackiej miejscowości był piąty.
Dla Tarasiewicz to pierwsze w tym roku – i już czwarte w całej karierze – zwycięstwo w Pucharze Europy. Reprezentantka MKP Szczecin powtórzyła swój sukces z ubiegłorocznych zawodów w Ražanacu, które odbyły się niemal dokładnie dwanaście miesięcy wcześniej.
Tym razem szybko objęła prowadzenie, ale później schowała się za rywalkami i czekała na dogodny moment do ataku. Ten przydarzył się na ostatnim okrążeniu. Polka wyprzedziła liderującą przez sporą część wyścigu Bettinę Fabian z Węgier, utrzymała dobre tempo i nie dała się doścignąć na finiszowych metrach. Wygrała z czasem 2:02:26.23, wyprzedzając o prawie trzy sekundy Fabienne Wenske z Niemiec.
Na podium – po dyskwalifikacji Fabian za nieprzepisowy czepek – stanęła jeszcze druga Niemka, Julia Ackermann. W ścisłej czołówce znalazła się również triumfatorka poprzednich zawodów całego cyklu, Finka Louna Kasvio. Kolejne zawodniczki straciły już do naszej pływacki ponad pół minuty.
- To był dla mnie bardzo ciekawy wyścig, bo tempo na początku było dosyć spokojne. Zachowałem siły na ostatnie okrążenie i dzięki temu miałam tyle energii na finiszu. Myślę, że to była skuteczna taktyka, płynęło mi się naprawdę dobrze – mówiła Tarasiewicz, cytowana przez European Aquatics.
- Pamiętam, że w zeszłym roku obsada była nieco inna, więc sam wyścig też wyglądał inaczej, ale i tak był bardzo szybki. Fajnie jest nacieszyć się tą pogodą i miastem – bardzo lubię to miejsce, dlatego cieszę się, że znowu tu jestem – dodawała, nawiązując do poprzedniego triumfu na chorwackim wybrzeżu.
10 km kobiet:
1. Klaudia Tarasiewicz (Polska) 2:02:26.23
2. Fabienne Wenske (Niemcy) 2:02:28.99
3. Julia Ackermann (Niemcy) 2:02:30.41
4. Louna Kasvio (Finlandia) 2:02:34.81
5. Luisa Rumler (Niemcy) 2:02:58.84
Nawiązać do dobrych wspomnień z Ražanaca chciał też Kapała, który w 2025 roku zanotował w tym miejscu swój życiowy sukces – tak jak Tarasiewicz stanął na najwyższym stopniu podium Pucharu Europy, wyprzedzając między innymi medalistę olimpijskiego, Davida Betlehema.
Tym razem młody Polak nie zdołał zwyciężyć, ale swój występ mógł zaliczyć do udanych. Przez niemal cały wyścig znajdował się w ścisłej czołówce i dopiero w samej końcówce stracił dystans do pływaków walczących o pierwsze miejsce. Ostatecznie dotarł do mety z wynikiem 1:52:44.53 i zajął piątą pozycję (czwartą, biorąc pod uwagę wyłącznie zawodników ze Starego Kontynentu).
Wygrał Dario Verani. Włoch w Pucharze Europy jest póki co nie do zatrzymania (triumfował też na inaugurację cyklu w Tenero). W sobotę zaledwie czternaście setnych sekundy stracił do niego Paolo Strehlke z Meksyku, natomiast na podium razem z reprezentantem Italii stanęli jego rodak Andrea Filadelli oraz Jaan Pasko z Estonii.
10 km mężczyzn:
1. Dario Verani (Włochy) 1:52:19.51
2. Paolo Strehlke Delgado (Meksyk) 1:52:19.65
3. Andrea Filadeli (Włochy) 1:52:24.92
4. Jaan Pasko (Estonia) 1:52:27.96
5. Bartosz Kapała (Polska) 1:52:44.53
Do zakończenia tegorocznego cyklu zostały już tylko jedne zawody. Wielki finał Pucharu Europy w pływaniu na wodach otwartych odbędzie się w Barcelonie już 3 października.
Zarówno Klaudia Tarasiewicz, jak i Bartosz Kapała pozostają w grze o zwycięstwo w klasyfikacji generalnej. Zawodniczka MKP Szczecin po drugim miejscu w Tenero i zwycięstwie w Ražanacu jest nawet liderką całego zestawienia. Z dorobkiem 1500 punktów wyprzedza o dokładnie 150 punktów Lounę Kasvio z Finlandii.
Z kolei Kapała znajduje się na drugim miejscu wśród mężczyzn. Do Dario Veraniego traci w tym momencie 350 punktów.
fot. Aniko Kovacs/European Aquatics
https://polswim.pl/pewne-zwyciestwo-tarasiewicz-polka-liderka-pucharu-europy