| Datum | 15.10.2026 |
| Subjekt | Polska Izba Gospodarki Odpadami |
| Region | Poland |
| Kategorie | Economy, Energy industry, Waste management |
Więcej przetworzonych odpadów, większa sprzedaż energii i wyższe przychody nie wystarczyły, aby poprawić wynik jednego z największych operatorów waste-to-energy w Europie. W pierwszym półroczu 2026 r. przychody EEW Energy from Waste wzrosły o 12,6 proc., ale zysk przed opodatkowaniem spadł o jedną trzecią. Dane są szczególnie interesujące w momencie, gdy Unia Europejska rozważa obciążenie instalacji spalania odpadów kosztami EU ETS.
EEW Energy from Waste jest największym operatorem instalacji termicznego przekształcania odpadów w Niemczech i jednym z największych przedsiębiorstw tego typu w Europie. Spółka należy do chińskiego Beijing Enterprises Holdings Limited (BEHL) i eksploatuje 17 zakładów waste-to-energy w Niemczech, Niderlandach i Luksemburgu.
Najnowszy raport półroczny właściciela EEW pokazuje jednak, że nawet duża skala działalności i rosnący wolumen przetwarzania nie zabezpieczają automatycznie operatora przed pogorszeniem wyników.
W pierwszym półroczu 2026 r. przychody EEW wyniosły około 3,834 mld juanów, czyli o 12,6 proc. więcej niż rok wcześniej. BEHL wskazuje, że wzrost wynikał przede wszystkim z większych przychodów z zagospodarowania odpadów.
Jednocześnie zysk EEW przed opodatkowaniem zmniejszył się aż o 33,7 proc. – do 279 mln juanów.
Co istotne, spadek wyniku nie nastąpił w warunkach pogorszenia pracy instalacji. Wręcz przeciwnie.
W pierwszym półroczu EEW sprzedał 2845 GWh energii, o 5,9 proc. więcej niż rok wcześniej. Sprzedaż energii elektrycznej zwiększyła się o 13,7 proc. do 1012 GWh, a sprzedaż ciepła o 11,6 proc. do 655 GWh. Jedynie sprzedaż pary spadła o 2,5 proc., do 1178 GWh. Właściciel spółki wiąże wzrost produkcji m.in. z większą ilością przetwarzanych odpadów oraz poprawą efektywności operacyjnej.
Mamy więc sytuację pozornie paradoksalną: zakłady przetwarzają więcej odpadów, sprzedają więcej energii i osiągają większe przychody, ale zarabiają wyraźnie mniej.
BEHL wskazuje dwie podstawowe przyczyny pogorszenia wyniku EEW.
Pierwszą jest spadek cen sprzedaży energii elektrycznej. Drugą – wzrost kosztów amortyzacji związany z uruchamianiem nowych projektów. Te dwa czynniki przeważyły nad pozytywnym wpływem rosnących wolumenów zagospodarowania odpadów.
To ważna informacja z punktu widzenia dyskusji o ekonomice instalacji waste-to-energy.
Przychody nowoczesnej ITPO nie pochodzą bowiem wyłącznie z opłaty za przyjęcie odpadów. Drugim istotnym elementem modelu biznesowego jest sprzedaż energii elektrycznej, ciepła lub pary technologicznej. Gdy ceny energii spadają, większa ilość spalanych odpadów nie musi automatycznie oznaczać proporcjonalnego wzrostu rentowności.
EEW sam zwraca uwagę na zmienność europejskiego rynku energii i odpadów. Spółka deklaruje zwiększanie udziału wolumenów zabezpieczonych długoterminowymi kontraktami oraz optymalizowanie sposobu sprzedaży energii, aby poprawić przewidywalność przychodów.
Drugim obciążeniem jest rozwój infrastruktury.
EEW prowadzi inwestycje obejmujące m.in. rozbudowę elektrociepłowni odpadowych, instalacje oczyszczania spalin, spalanie osadów ściekowych oraz magazyny energii. Oddawanie nowych projektów do eksploatacji powoduje jednak wzrost amortyzacji, który w krótkim okresie obciąża wynik finansowy.
To również istotna lekcja dla rynku.
Nowe ITPO są przedsięwzięciami wysoce kapitałochłonnymi. Ich ekonomika zależy od wielu zmiennych: ceny budowy, kosztu finansowania, ceny energii, możliwości sprzedaży ciepła, wartości opłaty za zagospodarowanie odpadów, poziomu wykorzystania instalacji oraz warunków wieloletnich kontraktów.
Do tej listy może wkrótce dojść jeszcze jeden bardzo istotny czynnik.
17 lipca 2026 r. Komisja Europejska przedstawiła projekt kolejnej reformy EU ETS. Jednym z jego elementów jest włączenie do systemu instalacji spalania i współspalania odpadów innych niż niebezpieczne o wydajności przekraczającej 3 tony na godzinę.
Według propozycji Komisji obowiązek umarzania uprawnień miałby być wprowadzany stopniowo:
Projekt przewiduje przy tym możliwość czasowego krajowego wyłączenia dla państw spełniających określone warunki. Spalarnie odpadów niebezpiecznych miałyby pozostać poza zakresem rozszerzenia systemu.
Są to nadal propozycje Komisji, a nie obowiązujące przepisy. Projekt jest obecnie przedmiotem negocjacji w Parlamencie Europejskim i Radzie.
Na tym tle wyniki EEW nabierają dodatkowego znaczenia.
Nie oznaczają oczywiście, że europejski sektor waste-to-energy przestał być rentowny. EEW pozostaje dużym, stabilnym operatorem, a spadek zysku w jednym półroczu nie powinien być przenoszony automatycznie na cały rynek.
Pokazuje jednak coś innego: wynik finansowy instalacji może silnie reagować na czynniki, na które operator ma ograniczony wpływ.
W przypadku EEW były to przede wszystkim ceny energii i amortyzacja nowych inwestycji. Po objęciu instalacji pełnym obowiązkiem EU ETS do tej układanki doszedłby koszt zakupu uprawnień do emisji CO₂.
A operator ITPO znajduje się w szczególnej sytuacji. Nie produkuje odpadów, które trafiają do instalacji. Wykonuje usługę ich zagospodarowania i ma ograniczony wpływ na zawartość tworzyw sztucznych oraz innych materiałów kopalnych w przekazywanym strumieniu.
Jeżeli koszt emisji zostanie przypisany instalacji, w praktyce będzie więc musiał zostać pokryty z któregoś z istniejących źródeł przychodów – ceny przyjęcia odpadów, sprzedaży energii albo innych przychodów operatora.
W przypadku odpadów komunalnych oznacza to możliwość przełożenia części kosztu ostatecznie na system gospodarki odpadami i jego użytkowników.
Komisja Europejska uzasadnia proponowane objęcie spalarni systemem ETS chęcią zwiększenia ekonomicznej przewagi zapobiegania powstawaniu odpadów i recyklingu nad ich spalaniem. Jednocześnie w projekcie przewidziano możliwość finansowania technologii zmniejszających emisje z ITPO, w szczególności wychwytywania CO₂, z instrumentów takich jak Innovation Fund, Modernisation Fund czy planowany Industrial Decarbonisation Bank.
Pozostaje jednak pytanie, jak szybko i na jaką skalę takie technologie będą ekonomicznie dostępne dla sektora odpadowego.
CCS w spalarniach wymaga nie tylko instalacji wychwytu CO₂, ale również infrastruktury jego transportu i trwałego składowania. To kolejne wielomilionowe inwestycje w sektorze, który – jak pokazuje przypadek EEW – już dziś ponosi rosnące koszty kapitałowe.
Debata o spalarniach często sprowadza się do przepustowości instalacji, wysokości opłat za odpady i wartości produkowanej energii. Wyniki jednego z największych niemieckich operatorów pokazują, że rzeczywista ekonomika jest bardziej złożona.
EEW w pierwszym półroczu 2026 r. zagospodarował więcej odpadów, sprzedał więcej energii i zwiększył przychody o ponad 12 proc., a mimo to jego zysk przed opodatkowaniem spadł o jedną trzecią.
Jeżeli do istniejących ryzyk cenowych, inwestycyjnych i finansowych dojdzie pełny koszt EUA, zmieni się nie tylko rentowność poszczególnych instalacji. Konieczne może być także ponowne przeliczenie wieloletnich kontraktów na zagospodarowanie odpadów i modeli finansowych nowych projektów.
I właśnie dlatego dyskusja o objęciu ITPO systemem ETS nie jest wyłącznie sporem o politykę klimatyczną. Jest również debatą o tym, kto ostatecznie poniesie dodatkowy koszt zagospodarowania odpadów nienadających się do recyklingu.
Beijing Enterprises Holdings Limited, Interim Report 2026 – dane finansowe i operacyjne EEW Energy from Waste.
Raport półroczny Beijing Enterprises Holdings Limited 2026
Komisja Europejska / EUR-Lex, projekt reformy dyrektywy EU ETS COM(2026) 616 – propozycje dotyczące instalacji spalania odpadów.
Projekt reformy EU ETS – EUR-Lex
Komisja Europejska, informacje o reformie EU ETS z 17 lipca 2026 r.
Komisja Europejska – EU ETS