<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<tiskova_zprava>
    <titulek>Niemcy i USA rozszerzają współpracę przemysłów zbrojeniowych</titulek>
    <datum>18.9.2026</datum>
    <subjekt>Ośrodek Studiów Wschodnich</subjekt>
    <autor>
        <jmeno>Jacek Tarociński, Lidia Gibadło </jmeno>
        <email></email>
        <telefon></telefon>
        <kontakt></kontakt>
    </autor>
    <region>
        <nadrazeny>Polen</nadrazeny>
        <podrizeny></podrizeny>
    </region>
    <kategorie>
        <polozka>Rüstungsindustrie</polozka>
        <polozka>Politik</polozka>
        <polozka>Sicherheit</polozka>
    </kategorie>
    <perex>16 września podczas wizyty w Pentagonie niemiecki minister obrony Boris Pistorius (SPD) podpisał ze swoim amerykańskim odpowiednikiem Pete’em Hegsethem deklarację o ścisłej współpracy przemysłów zbrojeniowych obu państw oraz synchronizacji regulacji dotyczących zamówień dla sił zbrojnych. </perex>
    <text>
Dyskutowano też o niemieckich planach zakupu amerykańskiego systemu rażenia dalekiego zasięgu bazowania lądowego Typhon wraz z pociskami manewrującymi Tomahawk (zasięg 2500 km). W trakcie pobytu w USA Pistorius spotkał się również z przedstawicielami amerykańskich firm zbrojeniowych, senatorami i przedstawicielami Izby Reprezentantów. 18 września wziął także udział w oficjalnym przekazaniu pierwszego myśliwca F-35A Siłom Powietrznym RFN w Teksasie.

Celem Berlina jest umacnianie własnego wizerunku jako kluczowego europejskiego sojusznika USA, gotowego do przejęcia większej odpowiedzialności za obronę i odstraszanie w NATO. Niemcy chcą też pogłębiać współpracę zbrojeniową ze Stanami Zjednoczonymi, traktując obecność amerykańskich firm w RFN jako potencjalną gwarancję zaangażowania Waszyngtonu w bezpieczeństwo europejskich członków NATO. Będzie to wzmacniało pozycję Niemiec w Sojuszu i konkurencyjność tamtejszych firm współpracujących z amerykańskimi podmiotami.

Komentarz


Niemcy chcą się prezentować jako główny europejski i wiarygodny sojusznik – wskazują więc na wzrost wydatków zbrojeniowych (124,6 mld euro w 2026 r. według prognoz NATO) i transformację Bundeswehry oraz oferują produkcję amerykańskiego uzbrojenia i sprzętu wojskowego na terenie RFN wobec niewystarczających mocy produkcyjnych w USA. Jednocześnie, zgodnie z amerykańską koncepcją NATO 3.0, USA postrzegają Niemcy jako kluczowego europejskiego sojusznika, który ze względu na skalę wydatków zbrojeniowych może być w stanie uzupełnić amerykańskie zdolności potencjalnie wycofywane z Europy. Niemcy są państwem z największą obecnością wojsk amerykańskich w Europie: stale bazuje tam ok. 37,7 tys. amerykańskich żołnierzy i 11,5 tys. pracowników cywilnych. Według spekulacji medialnych USA planują jednak zmniejszenie swojej obecności w Europie o ok. 25 tys. żołnierzy, a redukcje mogą dotyczyć w dużej mierze obecności w RFN.


Niemcy są drugim po Polsce najważniejszym odbiorcą amerykańskiego uzbrojenia i sprzętu wojskowego w Europie, szczególnie w domenie powietrznej. Do najważniejszych umów należy zaliczyć zakup 35 myśliwców wielozadaniowych F-35A (10 mld euro) do zadań w ramach natowskiego nuclear sharing, 60 ciężkich śmigłowców transportowych CH-47F (7 mld euro), 8 baterii systemu Patriot (2,55 mld euro), prawie 450 pocisków PAC-2 GEM-T i PAC-3 MSE (ok. 3 mld euro), 237 (+837 w ramach opcji) pocisków AIM-120 AMRAAM (376 mln euro), 8 morskich samolotów rozpoznawczych P-8 Poseidon (2,8 mld euro) i 8 dużych morskich bezzałogowców rozpoznawczych MQ-9B Sea Guardian (1,5 mld euro). Kolejnym większym zakupem może być pozyskanie systemów rakietowych Typhon.
Bliska współpraca niemieckiego i amerykańskiego przemysłu zbrojeniowego wywodzi się jeszcze z czasów zimnej wojny. Wtedy USA przekazały licencje i zdolności do serwisowania (MRO – Maintenance, Repair, Overhaul) swojego uzbrojenia i sprzętu wojskowego stacjonującego w Europie firmom niemieckim, obniżając własne koszty zabezpieczenia logistycznego oraz przyspieszając powojenną odbudowę przemysłu RFN. Po zakończeniu zimnej wojny współpraca przemysłów zbrojeniowych Niemiec i Stanów Zjednoczonych uległa znaczącemu ograniczeniu, lecz nie została całkowicie zerwana. Spółki z USA (Raytheon) i RFN (Diehl Defence) wspólnie opracowały okrętowy rakietowy system obrony powietrznej krótkiego zasięgu RIM-116 RAM, który produkuje się w obu państwach i stanowi on uzbrojenie niemal wszystkich ich okrętów. Obecnie niemieckie firmy są często ważnym dostawcą podzespołów i komponentów dla amerykańskiego przemysłu zbrojeniowego. Ponadto na terytorium RFN odbywa się produkcja sekcji środkowej kadłuba F-35A, a w ramach spółki joint venture ustanowiono produkcję starszych pocisków do systemów Patriot PAC-2 GEM-T.
Niemcy chcą rozszerzać produkcję amerykańskich systemów uzbrojenia na swoim terytorium. W lipcu br. ogłoszono ustanowienie spółki joint venture mającej produkować na terytorium RFN starsze pociski balistyczne krótkiego zasięgu do systemów HIMARS/M270 MLRS–ATACMS. Trwają intensywne zabiegi w sprawie uruchomienia w Niemczech produkcji nowoczesnych pocisków kierowanych GMLRS, także do systemu HIMARS i M270. Berlin (podobnie jak Warszawa) ubiega się o utworzenie w RFN europejskiego ośrodka MRO pocisków rodziny PAC-3, a w przyszłości również o ich produkcję. Dalsze zwiększenie przez Niemcy wspólnego z USA rozwoju licencjonowanego wytwarzania oraz obsługi technicznej i utrzymania amerykańskiego UiSW będzie prowadziło do wzrostu znaczenia RFN dla europejskiej polityki bezpieczeństwa. Ponadto dzięki produkowaniu na terytorium Niemiec amerykańskiego UiSW Berlin będzie mógł odgrywać rolę pośrednika przy wspólnych zamówieniach europejskich, ograniczając tym samym innym państwom możliwości bezpośrednich negocjacji z USA.

https://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/analizy/2026-09-18/niemcy-i-usa-rozszerzaja-wspolprace-przemyslow-zbrojeniowych

</text>
</tiskova_zprava>
