Piotr Bartosz – krakowski działacz Konfederacji.
Kandydatka KO na prezydenta Krakowa. Zaczynała w SLD (postkomunistyczna lewica, dawna PZPR-owska ekipa). Potem szybka zmiana na PSL. Ludowcy zawsze byli dobrym przystankiem dla tych, co lubią władzę lokalną i dotacje i koryto. Jak się pojawiło lepsze okienko – hop do Hołowni (Polska 2050/Trzecia Droga), bo tam pachniało nowością i koalicją z Tuskiem. A gdy już wszystko się ułożyło i KO dało największe żłoby – lądowanie w Koalicji Obywatelskiej.
To nie jest ewolucja poglądów. To nie jest “szukanie najlepszego miejsca dla idei”. To jest czysty oportunizm na poziomie ameby. Zero zasad, zero lojalności, tylko kalkulacja: gdzie w danym momencie jest najwięcej stołków, pieniędzy, wpływów i ciepłych posad dla swoich.
Takie osoby to kwintesencja tego, co ludzie nienawidzą w polskiej polityce:
⏺︎ Brak kręgosłupa – zmienia partię jak rękawiczki, w zależności od sondaży i układów.
⏺︎ Koryto ponad wszystko – liczy się nie Kraków, nie mieszkańcy, nie jakieś wartości, tylko żeby być przy władzy i ciągnąć korzyści.
⏺︎ Kolesiostwo – bo takie osoby zawsze ciągną za sobą znajomych, rodzinę i partyjnych zimeczków na ciepłe posadki w urzędach i spółkach.
https://konfederacja.pl/kandydatka-ko-na-prezydenta-krakowa-byla-juz-w-sld-psl-polsce-2050-i-ko