Grzegorz Kłak odniósł kolejny znaczący sukces na międzynarodowej arenie. Niewidomy golfista wygrał rywalizację w kategorii B1 stableford podczas Scandinavian Blind Open 2026 w Szwecji, uzyskał też świetny wynik w brutto. W zawodach wspierał go trener Jacek Uchański.
Szwedzki turniej był dla Kłaka kolejnym ważnym sprawdzianem w międzynarodowej rywalizacji niewidomych i słabowidzących golfistów. Polak bardzo dobrze rozpoczął zawody, a znakomity pierwszy dzień pozwolił mu wypracować pozycję, którą skutecznie obronił w drugiej rundzie.
W pierwszym dniu turniejowym zagrałem naprawdę jak na mnie bardzo dobrze. Natomiast przewrotne było to, że w drugim dniu grałem gorzej i po prostu starałem się bronić tego miejsca, które miałem. I mi się to udało – podsumował Kłak.
To wystarczyło do zwycięstwa w kategorii B1, przeznaczonej dla zawodników całkowicie niewidomych. W turnieju zawodnicy byli podzieleni na dwie grupy rozgrywkowe: stableford oraz medal. „Medal” oznacza tutaj format stroke play – zawodnicy w tej grupie grają stroke play brutto i netto.
My zostaliśmy zakwalifikowani do stableford i w niej Grzegorz wygrał kategorię B1, czyli zawodników całkowicie niewidomych. Natomiast wynik liczony w uderzeniach brutto był drugim najlepszym wynikiem wśród zawodników B1, zaraz za Alejandro de Miguelem – tłumaczył trener Uchański.
Hiszpan de Miguel rozpoczął przygodę z golfem już jako sześciolatek i w wieku 20 lat, mając handicap 2, stracił wzrok w wyniku choroby. Po pięcioletniej przerwie wrócił do sportu i od 13 lat gra jako niewidomy. Dziś jest zdecydowanie najbardziej utytułowanym i najmocniejszym zawodnikiem w stawce.
On jest po prostu poza zasięgiem. Muszę chyba jeszcze parę lat grać, żeby dojść do jego poziomu – przyznaje Kłak.
Polak wystąpił również w łącznej kategorii stableford B1, B2 i B3. W stawce 19 zawodników po pierwszej rundzie zajmował piąte miejsce, ale ostatecznie zakończył rywalizację na dziesiątej pozycji. Do trzeciego miejsca zabrakło mu zaledwie trzech punktów.
Cel: mistrzostwa świata
Szwedzki start był także okazją do zebrania doświadczeń i sprawdzenia sytuacji przed przyszłorocznymi mistrzostwami świata, które mają odbyć się w Hiszpanii. Lista państw przyjmowanych na mistrzostwa ma zostać zamknięta do grudnia. Ambicji polskiemu duetowi jednak nie brakuje. Kwalifikacja sportowa została wywalczona, zostają formalności.
Grzegorz spełnił już wymaganie dotyczące odpowiedniej liczby startów w turniejach międzynarodowych – zostało nam to zaliczone przez IBGA. Jestem również po rozmowach z IBGA i na tę chwilę mamy potwierdzenie, że od strony sportowej Grzegorz spełnia wymagania kwalifikacyjne. Teraz pozostaje przede wszystkim kwestia formalna – tłumaczy Uchański.
Kłak podkreśla, że wspólnie z trenerem widzi jeszcze duży potencjał do poprawy.
Widziałem, ile jeszcze zagrań zagrałem złych. Mówię Jackowi: „Tu jeszcze we mnie jest potencjał, tylko trzeba go wykrzesać”. A Jacek mówi: „Jasne, Grzegorz, bierzemy się wszyscy do roboty i jedziemy jeszcze raz, bo są mistrzostwa świata. To jest nasza docelowa impreza” – mówił.
Start na Rosa Challenge Tour
W najbliższych dniach Kłak wybiera się na turniej EDGA w Czechach, w którym uczestniczył już wcześniej, a następnie na Rosa Challenge, gdzie zawodnicy z różnymi rodzajami niepełnosprawności mają rywalizować w Invitational, turnieju na zaproszenia.
Niepełnosprawność w golfie nie odbiera zawodnikowi sportowego charakteru rywalizacji. Na polu zawodnicy mierzą się dokładnie z tym samym, z czym każdy golfista, dobrymi i złymi uderzeniami, własnymi błędami, presją wyniku, radością po świetnym zagraniu i złością po nieudanym – podkreśla Uchański.
Do startu zaprosił grupę zawodników z Polski, a zaproszenia zostały również skierowane do zawodników z kilku innych krajów, z różnymi rodzajami i stopniami niepełnosprawności.
Niepełnosprawność jest częścią rzeczywistości tych zawodników, ale ich nie definiuje i nie wyklucza z golfa. Wręcz przeciwnie – chcemy podczas Rosa Challenge pokazać, że golf jest sportem, w którym każdy może znaleźć swoje miejsce – zaznacza Uchański, zachęcając kibiców golfa do przyjazdu 31 sierpnia na Rosę. Program TUTAJ.
Golf i górskie wyzwania
Golf nie jest jedyną sportową pasją Grzegorza Kłaka. Rok temu, jako pierwszy niewidomy człowiek, zdobył wszystkie 28 szczytów Korony Gór Polski. W realizacji tego wyjątkowego projektu wspierała go żona Magdalena. Za ten wyczyn w 2025 roku otrzymali trzy nagrody podczas Kolosów – jednej z najważniejszych europejskich imprez poświęconych podróżom, żeglarstwu i alpinizmowi.
Kolejnym celem jest Korona Sudetów, obejmująca najwyższe szczyty 22 głównych pasm Sudetów na terenie Polski, Czech i Niemiec. Kłak jest już o krok od jej ukończenia. W najbliższych dniach zamierza zdobyć Górę Borową koło Wałbrzycha – ostatni szczyt potrzebny do zamknięcia projektu. Później planuje jeszcze wyprawę na Jański Wierch w rejonie Lubawki i dalszą część górskich wyzwań po czeskiej stronie Sudetów.
Wyjazdy Grzegorza Kłaka na zawody i treningi są możliwe dzięki wsparciu Fundacji Handicap Hero oraz Miasta Gorzów Wielkopolski.
O swoich startach, treningach i kolejnych sportowych wyzwaniach Grzegorz Kłak opowiada również na kanale YouTube „Nic nie widzę Grzegorz Kłak”: YouTube – Nic nie widzę Grzegorz Kłak
Więcej aktualności