Cieszę się, że mimo wieloletniej propagandy czy to skrajnej prawicy, czy Konfederacji, czy momentami PiS, poparcie dla Unii jest tak duże. Wybór jest prosty: albo UE, albo współpraca z Putinem - powiedziała w Jedynce ministra rodziny, pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.
Jej zdaniem "polskie społeczeństwo docenia naszą obecność w Unii Europejskiej". - Wie jak bardzo przez dekady skorzystaliśmy na tej obecności. Wiemy też i dojrzeliśmy już do tego, żeby być asertywnym, równorzędnym partnerem. Nie jesteśmy żadnym doganiającym państwa Europy Zachodniej krajem. Jesteśmy odpowiedzialną, silną gospodarką - powiedziała ministra rodziny. - Cieszę się, że pomimo takiej wieloletniej propagandy, czy to skrajnej prawicy czy Konfederacji, czy momentami PiS, poparcie dla obecności w Unii Europejskiej jest tak duże - dodała.
Według ministry "wybór jest bardzo prosty: albo Unia, albo Wschód".
Debata na temat obecności Polski we Wspólnocie może stać się jednym z ważnych tematów przyszłorocznej kampanii wyborczej. - Zobaczymy, jaka będzie ta debata. Natomiast dla Lewicy, dla całej koalicji ta sprawa jest bezdyskusyjna. Nasze miejsce jest w Unii Europejskiej i jesteśmy odpowiedzialni za to, jak tę Unię kształtować - powiedziała wiceszefowa resortu.
Zaznaczyła jednocześnie, że w Unii są pewne rzeczy, które wymagają zmiany.