
<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<tiskova_zprava>
    <titulek>
        Przeprowadziłem interwencję w sprawie rozbudowy muzułmańskiej sali modlitw
    </titulek>
    <datum>
        29.7.2026
    </datum>
    <autor>
          | Konfederacja Wolność i Niepodległość
    </autor>
    <perex>
        Grzegorz Płaczek – przewodniczący Klubu Poselskiego Konfederacji.
    </perex>
    <text>
        
Dziś przeprowadziłem interwencję poselską w Urzędzie Miasta Katowice w sprawie rozbudowy przez Muzułmańskie Stowarzyszenie Kształtowania Kulturalnego, powiązane z Ligą Muzułmańską, Centrum Kultury i Dialogu „Doha” przy ul. 1 Maja. Mam poważne wątpliwości i… aż 41 konkretnych pytań do władz miasta! Pismo złożyłem na ręce wiceprezydentów miasta.

Nie ma mojej zgody na rozbudowę sali modlitw i spotkań wyznawców Islamu w Katowicach na zasadach, które mogą wystawiać na śmieszność nie tylko Śląsk, ale całą Polskę. Naprawdę nikomu nie przeszkadza deklaracja stowarzyszenia, o której rozpisują się media, iż w obiekcie o powierzchni użytkowej 440 m2 będzie przebywać maksymalnie 45 osób? Tylko wariat nie zobaczy w tych liczbach podstępu. Czy nie chodzi przypadkiem o to, aby inwestor mógł ominąć część wymagań przeciwpożarowych? Kto przymyka oczy na taki absurd? A jeśli prawo wiąże ręce nam, Polakom – należy to zmienić.

Jak to możliwe, że tak wrażliwe społecznie i religijnie decyzje władz miast, która już wzbudzają ogromne zainteresowanie lokalnej społeczności, nie są szeroko konsultowane!? Mieszkańcy powinni mieć prawo wypowiedzieć się, czy chcą np. rozbudowy – w oparciu o przyjęte i wątpliwe zasady – sali modlitw i spotkań wyznawców Islamu w Katowicach. Wiele obecnych meczetów w Europie Zachodniej zaczynało jako wynajęte lokale lub sale modlitw, które dopiero później zostały formalnie przekształcone w meczety, a formalnie… nie ma przeszkód, aby wspólnota religijna z czasem zaczęła traktować dotychczasową „salę modlitw” jako swój meczet. I o to tutaj chodzi!

Apeluję do prezydenta miasta Katowice o przeprowadzenie lokalnego referendum w sprawie zasad konsultowania tego typu inwestycji oraz ich wpływu na lokalną społeczność. To nie jest kwestia wyłącznie budowlana czy religijna. To kwestia jawności działania władz, bezpieczeństwa i szacunku dla mieszkańców. I śląskiej kultury. A tym, którzy udają, że nie widzą, co się dzieje – proponuje spojrzeć na Europę Zachodnią i… obudzić się. Islam znacznie różni się od katolicyzmu w wielu kwestiach doktrynalnych i praktycznych. Znacznie.

https://konfederacja.pl/przeprowadzilem-interwencje-w-sprawie-rozbudowy-muzulmanskiej-sali-modlitw


    </text>
</tiskova_zprava>
