
<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<tiskova_zprava>
    <titulek>
        Miałem przyjemność organizować to niezwykłe wydarzenie
    </titulek>
    <datum>
        13.7.2026
    </datum>
    <autor>
          | Konfederacja Wolność i Niepodległość
    </autor>
    <perex>
        Tomasz Grabarczyk – łódzki działacz Konfederacji.
    </perex>
    <text>
        
W środku nocy pod pomnik Rzezi Wołyńskiej w Domostawie zjechało się ponad 200 działaczy Konfederacji i Nowej Nadziei. Odbyło się nabożeństwo, wysłuchaliśmy wspaniałego wykonania “Boże coś Polskę” i upamiętniliśmy ofiary ludobójstwa, którego Ukraińcy dokonali na Polakach.

Trzeba nazywać sprawy po imieniu. Wołyń to było celowo zaplanowane ludobójstwo. Nie zrobili tego jedynie nacjonaliści z OUN/UPA. Tak jak wojny nie zaczęli naziści, tylko Niemcy, tak za rzeź wołyńską odpowiadają Ukraińcy. Naszych rodaków mordowali ich sąsiedzi, a często nawet członkowie rodziny. I robili to z największym okrucieństwem.

To prawda, że nie można potępiać po latach całego narodu za zbrodnie przodków, ale należy wymagać od tego narodu szacunku do pomordowanych i stanięcia w prawdzie. Współczesna Ukraina tego nie zapewnia. Władze tego państwa czczą zwyrodnialców, przeszkadzają w ekshumacjach, nie chcą uderzyć się w pierś, szczerze przeprosić i zadośćuczynić. Co gorsza państwo polskie jest w tej sprawie od lat słabe. A to boli najbardziej.

Nie może być dobrych relacji z banderowską Ukrainą. Nie może być zgody na relatywizowanie zbrodni. Domagamy się godności dla narodu polskiego! Dla polskich kobiet zarżniętych siekierami. Dla polskich dzieci nabitych na widły. Dla mojej babci, która z rodziną uciekała do Łodzi i pradziadka, zabitego najpewniej przez bandy UPA. Cześć ich pamięci. Precz z banderyzmem!

https://konfederacja.pl/mialem-przyjemnosc-organizowac-to-niezwykle-wydarzenie


    </text>
</tiskova_zprava>
