Eurokraci szykują cenzurę wyborczą w Polsce! 22.5.2026 | Konfederacja Wolność i Niepodległość Paweł Usiądek – członek Rady Liderów Konfederacji. W marcu 2026 roku, przed wyborami parlamentarnymi na Węgrzech, Komisja Europejska po raz pierwszy w historii aktywowała “Szybki System Reagowania” w ramach Aktu o usługach cyfrowych (DSA). Powołała 44 “zaufanych weryfikatorów faktów” — organizacje pozarządowe, w zdecydowanej większości lewicowe, w dużej części finansowanych bezpośrednio przez samą Komisję — i dała im narzędzia do flagowania treści w mediach społecznościowych. Meta i TikTok zastosowały się w pełni. Politycy i profile powiązane z Fideszem zaczęły otrzymywać powiadomienia, że ich posty zostały algorytmicznie zdegradowane — zepchnięte w dół feedów obserwujących. Jako “dezinformację” potraktowano między innymi wzmianki o faktycznym spotkaniu premiera Orbána z prezydentem USA. Po prostu dlatego, że weryfikatorom nie podobało się żadne z tych dwóch nazwisk. W każdym istotnym procesie wyborczym Komisja zwraca się do sieci NGO, fact-checkerów i platform technologicznych, aby interweniować w przestrzeni cyfrowej pod pretekstem walki z dezinformacją. W istocie oznacza to ingerencję Brukseli w proces wyborczy w państwach członkowskich w celu przekręcenia wyborów. Polska ma wybory w 2027 roku. Ustawa implementująca DSA została zablokowana. Ale kluczowe przepisy DSA, w tym sam Szybki System Reagowania, obowiązują bezpośrednio — niezależnie od krajowej legislacji. Komisja Europejska pracuje już nad narzędziami monitorowania treści w czasie rzeczywistym — zanim użytkownik wciśnie “opublikuj.” Algorytmy, nie 44 ludzi. Instant, nie po fakcie.Jeśli profile Konfederacji czy Ruchu Narodowego dostaną przed wyborami 2027 roku ten sam algorytmiczny demping co profile Fideszu — miliony Polaków po prostu nie zobaczą w feedzie tego, co normalnie obserwują. To nie jest hipotetyczny scenariusz. To jest przetestowany i udokumentowany mechanizm.⁩ https://konfederacja.pl/eurokraci-szykuja-cenzure-wyborcza-w-polsce