Ewa Zajączkowska-Hernik – poseł do Parlamentu Europejskiego.
To trzeba wstydu nie mieć! To, co się dzieje w ochronie zdrowia przechodzi ludzkie pojęcie, tymczasem minister zdrowia Sobierańska-Grenda radośnie wypala: “Jeżdżę po kraju i widzę, jak ludzie się cieszą, że 18 miliardów z KPO przynosi realne korzyści.”
To ja to tylko tutaj zostawię, specjalnie dla pani minister, bo może umknęło:
❌ Według sprawozdania NFZ pod koniec 2025 roku w kolejce na oddziały szpitalne czekało 124 tys. pacjentów ze wskazaniem “pilny” (wobec 87 tysięcy 2 lata wcześniej)
❌ W specjalistycznej opiece ambulatoryjnej w kolejce pod koniec 2025 roku czekało 786 tysięcy pacjentów (wobec 497 tysięcy 2 lata wcześniej)
❌ Normy czasu oczekiwania na przyjazd karetek są już przekroczone W KAŻDYM województwie (nie każdy ma możliwość zajumać karetkę jak dyrektor i działacz partyjny, by jechać po członka rodziny posłanki Szumilas z KO)
❌ Ministerstwo obcięło limity na badania diagnostyczne, kolejki na rezonans, tomografię czy kolonoskopię wydłużają się dramatycznie, a wizyty są odwoływane lub przekładane nawet ciężko chorym pacjentom
❌ Od początku kadencji tego rządu zamknięto lub zawieszono już co najmniej 43 porodówki, w tym jedną z najlepszych w Polsce, w Brzezinach pod Łodzią.
To co, uśmiechamy się? “Ludzie się cieszą”?
W tym roku w ochronie zdrowia ma brakować co najmniej 18 miliardów złotych i to po uruchomieniu rezerw oraz cięć i ograniczeń w dostępie do lekarzy. I to w sytuacji, gdy budżet NFZ wynosi 221 miliardów, czyli… ponad 2 razy więcej niż 5 lat temu. Ja się pytam, co się dzieje z tymi pieniędzmi?!
Każdy, kto w Sejmie głosował przeciwko wotum nieufności wobec minister zdrowia popiera tę dramatyczną zapaść, która uderza w pacjentów. Minister Sobierańska-Grenda do natychmiastowej dymisji, najlepiej w pakiecie z całym tym nieudacznym rządem, który działa na szkodę zdrowia i życia Polaków!