Polska dyskutuje, czy spalarnie odpadów są potrzebne i czy należy obejmować je dodatkowymi kosztami emisyjnymi.
W efekcie Szwedzi coraz więcej odpadów sprowadzają z zagranicy, również z Polski.
W latach 2010–2024 import odpadów do Szwecji zwiększył się z 1,34 mln ton do 3,86 mln ton rocznie. To wzrost o 189 proc.
Szwecja od lat rozwija selektywną zbiórkę, recykling oraz odzysk energii. Niewielka część odpadów komunalnych trafia tam na składowiska.
Jednocześnie spalarnie zostały głęboko włączone w system energetyczny. Produkują nie tylko energię elektryczną, ale przede wszystkim ciepło dla rozbudowanych sieci ciepłowniczych.
Im skuteczniej Szwecja ogranicza własną ilość odpadów resztkowych i rozwija recykling, tym mniej krajowego paliwa pozostaje dla części elektrociepłowni.
Przykładem jest instalacja Block 5 w Uppsali, gdzie według przywołanych danych około 46 proc. wykorzystywanych odpadów pochodzi z zagranicy.
Z polskiej perspektywy sytuacja jest interesująca.
W Polsce wciąż istnieje znaczący strumień odpadów palnych, których nie można poddać recyklingowi, a jednocześnie kolejne miasta planują wykorzystanie takich frakcji do produkcji ciepła.
Jeżeli odpady posiadają odpowiednie parametry i legalnie trafiają do zagranicznych instalacji odzysku energii, rynek znajduje dla nich odbiorcę.
Pojawia się jednak pytanie o ekonomiczny sens modelu, w którym materiał powstający w Polsce pokonuje setki kilometrów, aby wyprodukować ciepło w Szwecji, podczas gdy polskie ciepłownictwo nadal w dużym stopniu poszukuje sposobu odejścia od paliw kopalnych.
Szwedzki przykład jest ważny także w kontekście europejskiej dyskusji o objęciu spalarni systemem handlu uprawnieniami do emisji.
Szwecja stosuje już rozwiązania obciążające spalanie odpadów kosztami emisyjnymi, podczas gdy na poziomie całej Unii trwa dyskusja o przyszłym modelu dla instalacji komunalnych. W Polsce rząd zapowiedział sprzeciw wobec objęcia ITPO pełnym ETS ze względu na ryzyko przeniesienia kosztów na mieszkańców.
Szwedzki przykład pokazuje jednak przede wszystkim coś innego: w dobrze rozwiniętym systemie gospodarki odpadami spalarnia nie musi konkurować z recyklingiem.
Może zagospodarowywać pozostałość po nim.
A kiedy tej pozostałości zaczyna brakować, instalacje szukają jej nawet poza granicami kraju.