Amurski Kompleks Gazowo-Chemiczny: pożar i 15 ofiar tuż przed startem rosyjsko-chińskiej inwestycji

28.8.2026 - Iwona Wiśniewska | Ośrodek Studiów Wschodnich

25 sierpnia wybuchł pożar w powstającym Amurskim Kompleksie Gazowo-Chemicznym niedaleko miasta Swobodny pod Błagowieszczeńskiem na rosyjskim Dalekim Wschodzie, ok. 150 km od granicy z Chinami. Gaszenie zajęło prawie dobę, życie straciło 15 osób, w tym jeden obywatel Rosji i 14 Chin, a łącznie ucierpiało ponadto 150 osób. Na razie nieznana jest skala zniszczeń ani przyczyny awarii.

Wart prawie 12 mld dolarów kompleks jest wspólną inwestycją rosyjskiego prywatnego koncernu petrochemicznego Sibur (60%) i państwowej chińskiej spółki energetyczno-chemicznej Sinopec (40%). Sibur jest kontrolowany przez osoby ściśle powiązane z Władimirem Putinem: Leonida Michelsona i Giennadija Timczenkę, a mniejszościowe udziały należą do podmiotów chińskich: koncernu Sinopec (8,5%) i Funduszu Jedwabnego Szlaku (8,5%). Moce produkcyjne kompleksu zaprojektowano na 2,3 mln ton polietylenu i 400 tys. ton polipropylenu rocznie, co uplasuje go w czołówce światowych wytwórców. Około 90% produkcji ma trafiać na eksport, przede wszystkim na rynki Azji Południowo-Wschodniej i Chin. Amurski kompleks będzie zasilany surowcem (etanem i LPG) niezbędnym do produkcji polimerów przez pobliski Amurski Zakład Przetwórstwa Gazu należący do Gazpromu. Zajmuje się on oczyszczaniem wydobywanego w Rosji surowca dostarczanego do Chin gazociągiem Siła Syberii 1 (38,8 mld m3w 2025 r.). Mimo że chińska spółka jest od 2015 r. mniejszościowym udziałowcem Siburu, to po raz pierwszy w 2020 r. Sinopec zaangażował się we wspólną produkcję polimerów w Rosji. Dotychczas koncern ten koncentrował się na sprowadzaniu surowców z Rosji do swoich chińskich zakładów.

Wart prawie 12 mld dolarów kompleks jest wspólną inwestycją rosyjskiego prywatnego koncernu petrochemicznego Sibur (60%) i państwowej chińskiej spółki energetyczno-chemicznej Sinopec (40%). Sibur jest kontrolowany przez osoby ściśle powiązane z Władimirem Putinem: Leonida Michelsona i Giennadija Timczenkę, a mniejszościowe udziały należą do podmiotów chińskich: koncernu Sinopec (8,5%) i Funduszu Jedwabnego Szlaku (8,5%). Moce produkcyjne kompleksu zaprojektowano na 2,3 mln ton polietylenu i 400 tys. ton polipropylenu rocznie, co uplasuje go w czołówce światowych wytwórców. Około 90% produkcji ma trafiać na eksport, przede wszystkim na rynki Azji Południowo-Wschodniej i Chin. Amurski kompleks będzie zasilany surowcem (etanem i LPG) niezbędnym do produkcji polimerów przez pobliski Amurski Zakład Przetwórstwa Gazu należący do Gazpromu. Zajmuje się on oczyszczaniem wydobywanego w Rosji surowca dostarczanego do Chin gazociągiem Siła Syberii 1 (38,8 mld m3w 2025 r.). Mimo że chińska spółka jest od 2015 r. mniejszościowym udziałowcem Siburu, to po raz pierwszy w 2020 r. Sinopec zaangażował się we wspólną produkcję polimerów w Rosji. Dotychczas koncern ten koncentrował się na sprowadzaniu surowców z Rosji do swoich chińskich zakładów.

Awaria największego projektu Sinopecu w Rosji to kolejny cios dla tej inwestycji. W 2022 r. konieczne było zrewidowanie strategii realizacji projektu, po tym jak Rosja ze względu na sankcje została odcięta od zachodnich technologii i źródeł finansowania. Naruszenia przepisów technicznych oraz niewystarczające serwisowanie z uwagi na zachodnie restrykcje stały się też najprawdopodobniej przyczyną obecnej awarii.

Komentarz

 

https://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/analizy/2026-08-28/amurski-kompleks-gazowo-chemiczny-pozar-i-15-ofiar-tuz-przed-startem