Sejm zdecydował! Mobbing to uporyczywe nękanie pracownika, za które należy się wyższe zadośćuczynienie. Pracodawca ma obowiązek systematycznie przeciwdziałać mobbingowi i dyskryminacji, a sam sprawca mobbingu nie jest bezkarny. Większość posłów i posłanek zagłosowała za naszą ustawą antymobbingową!
Mobbing to przemoc. Ośmieszanie, izolowanie, wyzywanie, groźby pojawiające się regularnie w miejscu pracy, to nie jest i nie powinno być normą. To patologia!
W pracy spędzamy 1/3 naszego życia. Musimy wspólnie dbać o to, aby nie był to czas przepełniony strachem, upokorzeniem i stresem. Potrzebujemy do tego nowoczesnych i jasnych przepisów., które pozwolą z tym problemem walczyć.
Teraz ustawa trafi do Senatu.
Nowa definicja mobbingu
Mobbing - uporczywe nękanie pracownika, to zjawisko, które ma destrukcyjny wpływ na życie zawodowe, jak i osobiste. Pracownicy doświadczający mobbingu cierpią z powodu stanu zdrowia - psychicznego i fizycznego. Przez co szczególnie często korzystają ze zwolnień lekarskich. Mobbingowany pracownik jest też znacznie mniej efektywny i co jest zrozumiałe, szuka sposób na unikanie kontaktów z toksycznym miejscem pracy. Obniża się jego zaangażowanie oraz motywacją do tego, aby swoją pracę rzetelnie wykonać.
Bardzo często powrót do formy po doświadczeniu mobbingu zajmuje wiele lat. A trudne doświadczenia z pracy, kładą się cieniem na możliwościach zarabiania pieniędzy i dalszym rozwoju zawodowym.
Dotychczasowe przepisy nie pozwalały na ściganie tej patologii. Poszkodowane osoby, nie były w stanie połapać się w zagmatwanych i chaotycznych przepisach. Wielu z pracowników było przekonanych, że muszą udowodnić to, że działania przeciwko nim jest intencjonalne. Że przełożony, czy też kolega umyślnie ignoruje, upokarza albo ośmiesza. Ale jak w sądzie udowodnić czyjeś intencje?
Liczą się fakty, a nie intencje
Teraz nie będzie to trudne, ponieważ nie będą się liczyć intencje, ale fakty. Do niedawna uważano, że mobbing występuje tylko wtedy, kiedy przynosi określone skutki. Ale jeżeli szef przez wiele miesięcy codziennie upokarza, codziennie poniża i obraża pracownika, a ten mimo wszystko zachowuje dobre relacje z kolegami, nie podupada na zdrowiu i nie idzie na zwolnienie - czy to oznacza, że nie mamy do czynienia z mobbingiem? Nie liczą się fakty, a nie dana wytrzymałość pracownika.
Jasne zasady = przestrzeganie prawa
Jasne zasady, które zapewnią przestrzeganie prawa. Prawo pracy jest integralną częścią porządku prawnego w Polsce. Naruszenia jego przepisów powinny być wreszcie traktowane poważnie.
Poważne powinny też być odszkodowania za jego naruszenia. Dlatego projekt tej ustawy wprowadza minimalny wymiar rekompensaty na poziomie 6-krotności płacy minimalnej. Do tej pory stawki były tak niskie, że wręcz zniechęcały poszkodowane osoby do szukania sprawiedliwości oraz pomocy. Teraz to się zmieni. Odszkodowania będą sprawiedliwe i satysfakcjonujące dla pokrzywdzonych i co bardzo ważne, dotkliwe dla sprawcy.
Realne koszty pracodawców
Przedsiębiorcy ponoszą realne koszty mobbingu poprzez większą rotację kadr, czy też mniejszą wydajność pracowników. Zdecydowana większość z nich wie, że mobbing jest wbrew ich interesom. Największe sukcesy odnosi się, kiedy ma się zmotywowany i zadowolony zespół. Dzięki tej ustawie dostaną nowe i dopasowane do ich potrzeb narzędzia, aby mogli chronić swoje przedsiębiorstwa i biznesy właśnie przed mobbingiem.
Odszkodowanie od sprawcy
Dbanie o to, aby środowisko pracy było wolne od przemocy, to obowiązek pracodawcy. I ta ustawa w tym przypadku niczego nie zmienia, ale wprowadza prawo do tego, aby domagać się pokrycia szkód przez osobę, która realnie dopuściła się nadużycia.
To sprawiedliwe rozwiązanie, zarówno w sektorze prywatnym, jak i publicznym. Dziś mamy do czynienia z pewnym absurdem i bezkarnością faktycznych sprawców mobbingu - mówiła w Sejmie ministra rodziny pracy i polityki społecznej Agnieszka Dziemianowicz-Bąk.
https://lewica.org.pl/aktualnosci/12585-ustawa-mobbingowa-przyjeta-przez-sejm